Niedziela, 21 Marca 2010 Imieniny: Lubomir, Benedykt, Mikołaj Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Puck >> Wydarzenia >> Lokalne >> Gmina Lipnica: Od ponad 10 lat mieszka w chlewie. Towarzyszą mu watahy szczurów

Gmina Lipnica: Od ponad 10 lat mieszka w chlewie. Towarzyszą mu watahy szczurów

Polska Dziennik Bałtycki Leszek Literski

2009-11-21 11:00:26 , Aktualizacja 2009-11-21 11:02:39

Żyje w chlewie od 10 lat. Dosłownie. 60-letni Józef Jażdziewski z Zapcenia (gm. Lipnica, pow. bytowski) mieszka w urągających godności człowieka warunkach. Watahy szczurów wędrują po podłodze starego chlewu, w którym mieszka.

Józef Jażdziewski w chlewie, który uczynił swoim domem (© Leszek Literski)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Ogrzewa się prowizorycznym piecykiem. Obok budynku zbudował szałas, który jest składem opałowym. Nie ma elektryczności i bieżącej wody. Wieczorami do snu przygrywa mu radio na baterie. Najgorsze jest to, że mężczyzna jest „odporny” na pomoc. Nie chce kontaktów ze światem zewnętrznym. Odmówił pójścia do schroniska dla bezdomnych. Chce przeżyć resztę życia w swoim obskurnym chlewie.
– Jest mi tu dobrze – oznajmił, gdy odwiedziliśmy go, by sprawdzić, czy potrzebuje pomocy.
Mężczyzna opowiedział historię swojego życia. Pan Józef był kiedyś żołnierzem zawodowym. Gdy uległ wypadkowi, odszedł ze służby. Uraz głowy sprawił, że stał się osobą nie w pełni odpowiedzialną. Wrócił wtedy do rodzinnego Zapcenia, gdzie wspólnie z bratem zarządzali gospodarstwem po rodzicach. Nie szło im dobrze. Alkohol sprawił, że majątek zaczął podupadać. Drewniany dom, który dotąd zajmowali, zaczęli rozbierać przeznaczając na opał. Jednocześnie wciąż brakowało pieniędzy na alkohol. Brat postanowił sprzedać przepisane im gospodarstwo. Było to powodem kłótni między rodzeństwem. Józef pozostał na byłej, sprzedanej już ojcowiźnie, bo nowy właściciel pozwolił mu zająć chlew do końca życia. Brat się wyprowadził.
– Będąc często w tej wiosce dowiedziałam się, że po lasach chodzi mężczyzna, który mieszka w opłakanych warunkach – mówi Bożena Pażontka-Lipińska, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lipnicy. – Postanowiliśmy mu pomóc. Początkowo bardzo trudno było się porozumieć. Pan Józef jest małomówny. Gdy przyszedł do ośrodka, kilka godzin czekaliśmy, zanim cokolwiek powiedział.
Urzędnicy skierowali go na komisję lekarską, by przyznano mu rentę z powodu niepełnosprawności. Dzięki temu otrzymuje 440 złotych miesięcznie.
– Te pieniądze w pełni mi wystarczają – twierdzi Józef Jażdziewski. – Niczego mi nie brakuje. Mam co jeść i co ubrać.
Sąsiedzi też próbowali pomóc. – Daliśmy mu kuchenkę, a on uznał, że się nie nadaje i zaczął ją po swojemu przerabiać. Oczywiście była potem do wyrzucenia. Tak samo było z wersalką – opowiada sąsiadka.
Przedstawiciele ośrodka pomocy społecznej załatwili też miejsce w schronisku dla bezdomnych. Po krótkim czasie Józef Jażdziewski wrócił do swojego chlewu.
– Tu czuję się najlepiej – podkreśla. – Moim marzeniem jest jedynie podłączenie prądu. Niczego więcej od życia nie oczekuję.
Najprawdopodobniej nic z tego nie będzie, choć pracownicy GOPS próbowali mu pomóc. – Zwróciliśmy się do zakładu energetycznego z prośbą o podłączenie elektryczności. Okazało się to niemożliwe ze względu na warunki techniczne oraz zbyt duże koszty, których nie byłby w stanie pokryć – wyjaśnia Pażontka-Lipińska.
W zimowe wieczory będzie oświetlał wnętrze świecami. Jak w XIX wieku. Jażdziewski wzdycha, gdy słyszy, że prądu jednak nie będzie, ale walki o lepszy byt nie podejmie. Dobrze mu w tym jego chlewie.
– Przynajmniej nie jestem bezdomnym – podkreśla.
strona: 1 z 1

regulamin

Pomoc gminna j (gość)
2009-11-24 18:25

Pijak przepije wszystko co posiada, rodzina od niego odejdzie, ale on nie musi się martwić, bo:
dostanie mieszkanie, opał na zimę, wyżywienie w szkole i bony na żywność w sklepie. Na własne przyjemności może sobie dorobić u gospodarzy, którym zawsze przyda się para rąk do pomocy.
Obok mieszkają rodizny, które uczciwie i ciężko pracują, a nie zawsze wystarcza na czekoladę dla dziecka, na wyjazd na basen itp. Od GOPSU słyszą - nie ma pieniędzy, zresztą dochód przekracza wymagane minimum na osobę i rozkładają ręce.
Komu pomaga nasze państwo? Leserom, nierobom i pijakom. Brawo!
To gdzie mieszkam żaden samotny alkoholik nie zginie, bo przecież trzeba pomagać prawda?

Niestety, Marek (gość)
2009-11-22 13:31

takich ludzi można spotkać w każdej gminie, i nie są to jednoosobowe przypadki. A w każdym UG są etaty "pań socjalnych". POchodzę ze wsi, często tam jeżdżę, i zaryzykuję twierdzenie że w zbliżonej sytuacji znajduje się kilkudziesięciu mieszkańców każdej gminy w Polsce. Przykłady: opieka społeczna pewnego UG przyznala zasiłek miesięczny nigdzie nie pracującej kobiecie w wysokości 20 zł (!!!) miesięcznie. Rolnik chodzący w zimie spać do obory, gdyż tam jest cieplej niż w jego domu, a nie stać go na węgiel...Przykłady można mnożyć. Warto może by mieszkańcy dużych miast poznali rzeczywistość wsi, bo rzeczywiście niektóre historie brzmią prawie egzotycznie...Jedyne co ratuje tych ludzi - to (szczególnie u starszego pokolenia) tzw. pomoc sąsiedzka.

Jeszcze jeden przykład OFIARY TRANSFORMACJI MIREK (gość)
2009-11-22 11:10

KOMUNY w ..... KOMUNĘ

pijak badyl (gość)
2009-11-22 10:13

faktycznie-wina systemu.przechlała fajza gospodarstwo,z własnej winy mieszka w chlewie ,a WY mu teraz mieszkanie kupcie-mógł pracować,a nie chlać to miałby za co żyć.a po co go leczyć na siłe?wiecie że w Polsce to niemożliwe?

samo życie goofi (gość)
2009-11-22 01:08

Nie rozumiem, o co tyle hałasu. To tylko wina systemu, który choremu nie potrafi zapewnić opieki adekwatnej do jego stanu. To nie jest przypadek ani dla GOPS-u, ani dla gminy, a dla służb medycznych, mających odpowiednie kwalifikacje do pracy z takimi pacjentami. Płacimy składki zdrowotne nie tylko za siebie, a za to oglądamy ludzi pozbawionych opieki medycznej, wydanych na żer mediom, którym zależy na sensacji, a nie na rzetelnym przedstawieniu wszystkich aspektów sprawy. Dlaczego w artykule nie ma ani słowa o potrzebie leczenia tego człowieka? Gdzie głos do NFZ-u o pilnej potrzebie leczenia tego człowieka? Tu nie prąd jest potrzebny, a specjalistyczna i kompleksowa opieka medyczna i socjalno-bytowa. Może być z Bytowa.

Sondaż

Czy w Pucku mają powstać nowe parkingi?

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo