Jastarnia. Wypadek koło stacji paliw. Grand Cherokee wjechał w busa. Są poszkodowani

Do wypadku doszło na ulicach Jastarni. Przy stacji paliw zderzyły się ze sobą dwa samochody. Wśród poszkodowanych są m.in. kobiety i dziecko. To mieszkańcy Półwyspu Helskiego.

Na ulicy Jastarni zderzyły się samochód terenowy oraz bus. Jak się dowiedzieliśmy w kraksie uczestniczyły Grand Cherokee oraz bus Mercedes - kursujący na linii Gdynia-Hel.

Do czołowego zderzenia doszło na wysokości stacji paliw.
- Wstępnie możemy podać, że kierowca jeepa, który jechał od strony Helu do Chałup, nagle zjechał na drugi pas jezdni - mówią mundurowi.

Kierujący Grand Cherokee 50-letni mieszkaniec gminy Jastarnia chciał skręcić w lewo na stację paliw, gdy zjechał ze swojego pasa i uderzył w pasażerskiego busa.
Przewożący klientów Mercedes jechał prawidłowo.
- Trudno powiedzieć konkretnie dlaczego doszło do wypadku, to właśnie teraz ustalamy - mówi rzecznik puckiej policji.

Zobacz też inne wiadomości z nadmorskiej kroniki wydarzeń.

Policja jako wstępną przyczynę wypadku podaje nie ustąpienie pierwszeństwa przejazdu przez jeepa.

Szczęściem jest to, że nie było ofiar śmiertelnych. Wiemy na pewno, że w wyniku zderzenia ucierpiały trzy osoby.
- Wśród nich są dwie kobiety oraz dziecko - wylicza kpt. Andrzej Żalikowski, oficer prasowy Powiatowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Pucku.

Jak ustaliliśmy w zdarzeniu uczestniczyło sześć osób. Dwa kierowcy oraz pasażerowie. Poszkodowani trafili do szpitali - informują policjanci. Kierowca jeepa z ogólnymi potłuczeniami trafił do Pucka, skąd ok. godz. 19 został wypuszczony.

Pozostała czwórka - 41-letni kierowca Mercedesa (mieszkaniec Helu) oraz 8-letnie dziecko (z gminy Jastarnia) i dwie kobiety (dwie mieszkanki gminy Jastarnia w wieku 55 i 80 lat) zostali przewiezieni do wejherowskiego szpitala.
∨ Czytaj dalej


Jaki jest ich stan? To ustalają policjanci.

Był jeszcze jeden pasażer busa - ok. 20-letni mężczyzna. Ten do szpitala nie trafił - został opatrzony na miejscu.

Na miejscu były cztery zastępy strażaków, trzy karetki pogotowia oraz dwa radiowozy.

Ruch ok. godz. 17 w mieście odbywał się wahadłowo.

Komentarze (9)

avatar
avatar
Polak (gość)

Dlaczego napisane jest że jeep uderzył w busa ? Jeep w ostatniej chwili zajechał drogę mercedesowi a kierowca mercedesa nie zdążył nawet wcisną hamulca (co widać po śladach).

A co do gazety : Przecież w wyniku wypadku ucierpiały 4 osoby i zostały przewiezione do Wejherowa a nie 3.Dlaczego nie jest nic wspomniane o kierowcy busa (co się z Nim stało ? Jakie obrażenia ? itp.)
Dlaczego tekst w gazecie napisany jest tak jakby to była wina kierowcy busa. Bus nawet gdyby jechał 20km/h to uderzył by w jeep-a .

avatar
Turysta (gość)

Dlaczego do Szpitala w Wejherowie? a nie w Pucku, czyżby rządzący w powiecie Puckim PO-Pis zlikwidował pucki szpital ?, czy może jest w tak fatalnym stanie, że nie mógł przyjąć poszkodowanych w wypadku ?

Wybierz kategorię