Wypadek karetki w Jastarni: Pomoc dla ratownika medycznego z Pucka organizują jego koledzy z pracy. Rafał, trzymaj się!

Jak tylko okazało się, że najbardziej poszkodowanym w sobotnim wypadku ambulansu w Jastarni jest 29-letni ratownik medyczny, jego koledzy zorganizowali zbiórkę na leczenie. - Praca na kontrakcie wiąże się z brakiem możliwości zarobkowania, więc wspierajmy Rafała - apeluje Paweł Wicka, Ratownik Medyczny Roku wg Czytelników Dziennika Bałtyckiego.

To miał być typowy przedsezonowy weekend w 115. Szpitalu Wojskowym w Helu. Do placówki zgłosiła się mama ze swoim dzieckiem, które było mocno osłabione i odwodnione. Decyzja lekarzy była jedna - należy przetransportować malca do szpitala z oddziałem pediatrycznym. Rafał, 29-letni ratownik medyczny z Pucka pełniący dyżur na karetce tego dnia był kierownikiem zespołu. Ambulans jechał bez włączonych sygnałów, a on w zajmował się dzieckiem. Właśnie wtedy doszło do wypadku.

68-letni mieszkaniec Warszawy chcąc skręcić na parking, nie zauważył jadącej karetki. Uderzył w jej bok, a kierowca stracił panowanie. Finalnie ambulans uderzył w drzewo, a najbardziej poszkodowany został ratownik medyczny, który wykrzyczał do swoich współpracowników, że nie czuje nóg.

ZOBACZ TEŻ: Wypadek w Jastarni. Turysta z Warszawy [wymusił pierwszeństwo](http://chojnice.naszemiasto.pl/tag/wymusil-pierwszenstwo.html) karetce pogotowia | ZDJĘCIA

Uraz kręgosłupa okazał się na tyle poważny, że śmigłowiec LPR przetransportował rannego do Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Gdy tylko wyszło na jaw, że stan pracownika służby zdrowia nie jest najlepszy, ratownicza brać ruszyła z odsieczą. Paweł Wicka, czyli Ratownik Medyczny Roku na Pomorzu według Czytelników „Dziennika Bałtyckiego” zainicjował zbiórkę pieniędzy dedykowaną Rafałowi.
- Pomyślałem: jak nie my, to kto pomoże? To jest nasz zawodowy brat, a wypadek mógł zdarzyć się każdemu z nas - mówi pan Paweł. - Rafał to dobrze zapowiadający się ratownik. Zawsze z oddaniem i zaangażowaniem wykonywał swoje obowiązki. Sam prowadził zajęcia z pierwszej pomocy w szkołach. Udziela się też jako strażak ochotnik. Zaraża uśmiechem i pozytywnym nastawieniem do życia.

Praca na kontrakcie wiąże się z tym, że jeśli chce się zarabiać, trzeba pracować. Teraz Rafała czeka długie leczenie i niepewność. Choć pojawiło się pierwsze światełko w tunelu.
- Jestem z nim w stałym kontakcie niemal od samego początku - dodaje Paweł Wicka. - W poniedziałek powiedział, że jest lepiej. Odzyskał czucie w dużym palcu lewej stopy, więc jest nadzieja na to, że będzie chodził. Jednak potrzeba szczegółowych badań.

Nieoficjalne diagnozy mówią, iż rdzeń nie doszło do przerwania rdzenia, a potężnego obrzęku w jego okolicach. To pozwala sądzić, że Rafał po odpowiednich rehabilitacjach będzie mógł poruszać się o własnych siłach.

Suma podana na portalu Pomagam.pl jest orientacyjna. Sugerowane 25 tysięcy złotych udało się uzbierać dzień po wypadku. Jak mówi jej założyciel, wszystko zostanie przeznaczone dla Rafała.
- Zbieramy na leczenie i byt - wyjaśnia najpopularniejszy Ratownik Medyczny na Pomorzu. - Rafał ma swoje zobowiązania jak każdy z nas. Wszystko wskazuje na to, że przez dwa miesiące będzie leżał i praca zawodowa nie wchodzi w grę.

Kwota sukcesywnie rośnie. We wtorek przed południem wzrosła do 30 tysięcy złotych. Sam poszkodowany skromnie dziękuje za okazane dobro. Jak tylko dowiedział się, że koledzy zorganizowali akcję charytatywną, był w niezłym szoku. W swoim stylu podziękował za inicjatywę i odparł, że są bardziej potrzebujący od niego. Jak dostał wiadomość o tym, że w kilkanaście godzin udało się uzbierać połowę zadeklarowanej kwoty, mocno się zdziwił ilu ma przyjaciół.

- Zbieramy dalej! Każda złotówka się liczy. Wpływają różne kwoty, od kilku złotych po kilkaset. Znalazła się osoba, która wpłaciła cały tysiąc - dodaje Paweł Wicka, który jest w stałym kontakcie z Rafałem i podkreśla, że pieniądze zostaną przekazane.

Aby wesprzeć ratownika medycznego z Pucka, KLIKNIJ TUTAJ (POMAGAM.PL).


Charytatywny koncert dla Jasia Twork w Mrzezinie:

wideo: Piotr Ciskowski

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Więcej na temat:

Powiązane