Zbiórka krwi w Połchowie. Kaszubski Klub HDK Połchowo zorganizował akcję pomocową dla 7-letniego Wiktora Rąpcy chorego na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Zainteresowanie przerosło najśmielsze oczekiwania organizatorów. Było więcej chętnych niż możliwości. - Dla Wiktorka przelano ok. 23 litrów krwi - z dumą komentuje prezes Marcin Sikora. Na akcję teraz szykuje się Darzlubie.


wideo: Krzysiek Hoffmann

Zbiórka krwi w Połchowie. Ponad 120 osób chciało oddać życiodajny lek dla 7-letniego Wiktora Rąpcy, wielkiego fana Roberta Lewandowskiego, który przeżywa ciężkie chwile. O ostrej białaczce limfoblastycznej rodzice chłopca dowiedzieli się w te wakacje.

- Od razu dostał tzw. chemię ratującą życie - dodaje Aleksandra Rąpca, mama Wiktora. - Na szczęście dobrze na nią zareagował. Lekarze powiedzieli, że do wyzdrowienia naszego synka będzie potrzebne dużo krwi, bo praktycznie nie ma tygodnia, w którym nie byłaby mu przetaczana.

ZOBACZ TEŻ: Wakacyjna zbiórka krwi w Połchowie. Latem zebrano prawie 13 litrów!| ZDJĘCIA



Na odzew rodzina Rąpca nie musiała długo czekać. Od razu w akcję włączył się Kaszubski Klub HDK Połchowo. -Jak tylko usłyszeliśmy, że potrzebna jest krew bez chwili wahania postanowiliśmy naszą zbiórkę przekazać w całości dla Wiktorka - mówi Marcin Sikora, prezes KK HDK Połchowo. - Specjalnie na tę okazję zamówiliśmy największy krwiobus z czterema stanowiskami. Akcja przerosła nasze najśmielsze oczekiwania.

Kolejki przed Klubem tworzyły się od samego rana. Lista chętnych zapełniała się w zastraszającym tempie. Dosłownie po kilkudziesięciu minutach zgłoszonych było ok. 70 osób. Wszyscy chcieli pomóc - zarówno stali krwiodawcy, jak i ci, którzy swoją przygodę z oddawaniem życiodajnego leku dopiero rozpoczynają. Tym razem to nie osiem czekolad, soczek i kawa były motywacją, ale zdrowie małego piłkarza.

- Przyznaję, pierwszy raz oddaję krew - mówi Iwona Piepke. - To, że pomagamy konkretnej osobie z pewnością bardziej zachęciło mnie do tego, aby zdecydować się tu przyjść.


- Chłopak ma całe życie przed sobą, więc logiczne, że chcemy pomóc - dodają Lidia i Grzegorz Bieszke ze Smolna, którzy również po raz pierwszy oddają 450 ml krwi. - My tego nie odczujemy, a Wiktorowi możemy uratować życie. Też mamy dzieci i nie wiadomo kiedy one będą potrzebowały takiego wsparcia.


Zbiórka krwi w Połchowie jak zwykle odbywała się w iście rodzinnej atmosferze. Dla gości przygotowano specjalny poczęstunek, o ciasta zadbała Cukiernia Szarlotka z Pucka. Charytatywna akcja zakończyła się przed czasem ze względu na ilość chętnych, która była nie do przerobienia przez obsługę krwiobusa.



- Krew musiała dojechać do Gdańska do godz. 15 - tłumaczy Marcin Sikora, który sam nie załapał się na zbiórkę krwi w Połchowie i dzień później oddał w Gdańsku. - Chętnych było 120 osób, z czego zarejestrowano dokładnie 71. Łącznie dla Wiktora przelano 23 litry krwi. To znakomity wynik.

Za każdy gest wsparcia rodzina Wiktorka jest bardzo wdzięczna. Jednak to nie koniec pomocowej akcji dla 7-latka. W sobotę 1 października krwiobus stanie w Darzlubiu. Tam dedykowaną zbiórkę organizuje klub HDK PCK Dar Serca. Wydarzenie rozpocznie się o godz. 9, a potrwa do 13:30. Co ważne, grupa krwi nie ma znaczenia.

Zdrowie

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!