RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Puck » Forum » Miejskie » Szkoły ponadgimnazjalne: dobre czy "do niczego"?
  • Szkoły ponadgimnazjalne: dobre czy "do niczego"?
  • Szkoły ponadgimnazjalne: dobre czy "do niczego"? r. (gość) 2011-11-09 19:03:42

    Szkoły ponadgimnazjalne w powiecie puckim - przyczynek do dumy czy raczej wstydliwego milczenia? Kształcą dobrze czy produkują przeciętnych absolwentów?
    Uczyłeś się w powiecie puckim? Będą się uczyły Twoje dzieci? Wybrałeś inną szkołę poza powiatem?
    Wypowiedz się!
  • Szkoły ponadgimnazjalne w powiecie puckim czytelnik (gość) 2011-11-09 21:24:14

    Obecnie jestem w 2 klasie liceum. W rumskim liceum, stąd mogę przedstawić dlaczego nie wybrałem żadnej ze szkół naszego powiatu. A do żadnej z tych szkół w życiu bym nie poszedł.
    Może przelećmy krótko przez wszystkie szkoły ponadgimnazjalne...

    1. Hel. To, że 1/3 licealistów zdała maturę, mówi samo za siebie. Poza tym - powszechnie wiadomo, że Hel, tak jak cały powiat, nastawiony jest wyłącznie na turystykę. Stąd poza sezonem to, kolokwialnie mówiąc, jedna wielka "dziura".
  • cd czytelnik (gość) 2011-11-09 21:24:51

    2. Władysławowo. Podobna sytuacja jak na Helu. Szkoła przeładowana do maksimum, jakość nie interesowało mnie technikum, a władysławowskie liceum nie ma zbyt wielkiego poziomu.
  • cd czytelnik (gość) 2011-11-09 21:25:59

    3. Pucki ogólniak. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Całe gimnazjum zastanawiałem się głównie nad Rumią i Puckiem (już od początku bardziej ciągnęło mnie do Rumi, ale nie wykluczałem Pucka). Ogółem pucka szkoła nie ma zbyt dobrej opinii. Puck sam w sobie jest miastem - dziurą w porównaniu do Trójmiasta czy nawet takiej Rumi. Jedno liceum, jedno technikum, jedna zawodówka. No, niby jest II LO, ale jedna klasa... Jak zawodówka i liceum są w jednym budynku, to już wiadomo jaki poziom może mieć ta klasa LO. Moja ostateczna decyzja o pójściu do szkoły do Rumi opierałaby się głównie na tym, że ogółem lubię miasto Rumię, gdyby nie pewne wydarzenie, po którym stwierdziłem, że na pewno nie pójdę do Pucka... A mianowicie po Dniu Otwartym. Akurat z mojego gimnazjum nie jechała delegacja, ale pojechaliśmy w kilka osób, bo zależało nam na obejrzeniu tej szkoły (nawiasem mówiąc, było nas wtedy 7, a do Pucka poszła tylko jedna osoba z tych siedmiu). Pomijając fakt, że ta szkoła nie przypadła mi do gustu wizualnie (to nie jest takie ważne, bo pewnie bym się przyzwyczaił do wystroju), to na wejściu spotkała nas niemiła niespodzianka. A mianowicie... Nie miał kto nas przyjąć! Najpierw czekaliśmy trochę zanim w ogóle ktoś zauważył, że jacyś gimnazjaliści się pojawili, a potem dwie dziewczyny oznajmiły nam, że mogąˆ oprowadzać tylko umówione grupy... Ostatecznie, po poradzeniu się jakiejś osoby odpowiedzialnej za dzień otwarty, oprowadziły nas. Ale szokiem było to, że okazało się, że możemy sobie wracać już do domu, bo nikt nas tam nie chce. Jeszcze jedna sprawa.
  • cd czytelnik (gość) 2011-11-09 21:26:18

    W Gdyni jest kilkanaście liceów, w Rumi trzy (licząc również salezjańskie), w Redzie jedno, w Wejherowie kilka... Jest więc w czym wybierać. A w Pucku? Jedno. Poza tym, poprawia się dojazd. PKS Wejherowo (z PKP wygląda to trochę inaczej) zauważa, że jest coraz większe zainteresowanie Trójmiastem, więc rano do Gdyni jedzi sporo autobusów. No a to zachęca młodzież. Z PKP wygląda to trochę inaczej, bo PKP jest nieugięte i wciąż układa rozkład jazdy uwzględniając tylko potrzeby puckich szkół. Cóż, tracą oni na tym, bo przez to PKS ma bardzo wielu klientów na linii 650 z Władysławowa do Gdyni.Cóż, chyba byłoby to na tyle.

    4. Rzucewo. Podepnę pod to również Kłanino, gdyż nie mam znajomych w szkole w Kłaninie, aczkolwiek podejrzewam, że sprawa z Kłaninem wygląda podobnie jak z Rzucewem. Rzucewo przyjmuje wszystkich, stąd siłą rzeczy musi obniżać poziom. Mój kolega tam chodzi, z matematyki nie potrafi prostych działań na pierwiastkach, a co roku jakoś zdaje...Warto, by w końcu ktoś zainteresował się tym, co dzieje się w powiecie ze szkołami...
  • Riposta uczennicy Uczennica I Liceum Ogólnokształcącego w Pucku (gość) 2011-11-09 21:26:57

    Chcę się odnieść do zamieszczonej tydzień temu opinii ucznia na temat szkół ponadgimnazjalnych na trenie powiatu puckiego, która w waszej gazecie została zamieszczona w dniu 4 listopada. Jestem uczennicą I Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Pucku. Nie zgadzam się z opinią ucznia, który negatywnie ocenił tę placówkę w swoim liście. Szkoła istnieje od 66 lat i zawsze cieszyła się dobrą opinią . Jest ono na bardzo wysokim poziomie, atmosfera jest przyjazna dla uczniów, a nauczyciele są darzeni ogólnym szacunkiem. Wysoka zdawalność matur świadczy sama za siebie. Szkoła przez lata istnienia przeszła wiele modernizacji - w sensie pozytywnym.Ocenianie wizualne budynku oraz miejsca położenia szkoły nie ma nic wspólnego z poziomem nauczania. Nie można wypowiadać się i wystawiać negatywną opinię, jeżeli się nic nie wie na jej temat."Nie ocenia się książki po okładce", - mówi przysłowie, ale jak widać nie każdy je zna.
  • szkola aaa (gość) 2011-11-10 12:43:30

    to może idzicie do szkoły kujonów ks. Kaczkowskiego
  • \"Riposta\"? xxx (gość) 2011-11-10 19:40:17

    Moim zdaniem koleżanka z puckiego ogólniaka dokonała nadinterpretacji. Gdyby przeczytała całą opinię, zapewne zauważyłaby, iż napisałem, że szkoła co prawda nie spodobała mi się wizualnie, ale nie był to dla mnie jakiś duży problem, byłaby to zapewne kwestia przyzwyczajenia, bo szkoła nie jest brzydka, po prostu nie lubię takiego zestawienia kolorów. Moja decyzja o niepójściu do tej szkoły oparła się na kompletnie czymś innym. Czynnikiem decydującym była owa sytuacja, którą wcześniej opisałem.
    Poza tym... Znam wiele osób, które uczą się w Pucku lub już skończyły tę szkołę. Ciekawy jest fakt, że jest kilka osób, które wręcz odradzały mi pójście do tej szkoły. Gdyby była to jedna osoba, możnaby powiedzieć, że może po prostu ta szkoła nie przypadła jej do gustu, zdarza się. Jednak takich osób jest więcej.
  • "Riposta"? c.d. xxx (gość) 2011-11-10 19:40:51

    Ponadto, szkołę tę szkończyła (całkiem niedawno) siostra mojej koleżanki. Koleżanka owa również zastanawiała się nad pójściem do LO im. Żeromskiego. Jej siostra jednak stanowczo jej
    to odradziła, sugerując, że lepiej zrobi, jak pójdzie do jakiejś trójmiejskiej szkoły. Jako zatrważający fakt mogę powiedzieć, że słyszałem, że któryś rocznik (nie tak dawno) wręcz płakał po wyjściu z matury z matematyki - tak mizernie byli przygotowani. A co do zdawalności matury... Puck jednak dokonuje selekcji, więc nie idą tam słabi uczniowie. Prawda jest taka, że dobry uczeń zdałby już po gimnazjum. Samo zdanie matury na 30% to nie jest wielka sztuka, liczy się jeszcze wynik. W mojej
    szkole też zwykle maturę zdaje 100% uczniów, czasami zdarzy się jedna lub dwie "czarne owce". Jednak dostać 30% z poziomu podstawowego to nie to samo, co na przykład 80 czy nawet 90% z poziomu rozszerzonego.
    Żeby owa koleżanka znowuż nie dokonała nadinterpretacji - nie uważam, że w tej szkole nie ma dobrych nauczycieli, wiadomo, w każdej są lepsi i są gorsi. Jednak Puck jakoś nigdy nie interesował się tym, żeby zachęcić do siebie uczniów, bo i tak mieli komplet. Jak ja byłem w 3 gimnazjum, to PIERWSZY RAZ spytano kandydatów, jakie profile nam odpowiadają... Mówi się "lepiej późno niż wcale", jednak chyba warto się zastanowić, czy nie jest już ZBYT późno, droga dyrekcjo I Liceum Ogólnokształcącego
    im. Stefana Żeromskiego w Pucku.
  • do czytelnika była uczennica (gość) 2011-11-12 16:01:51

    Ależ się "wyprodukowałeś" czytelniku-pewnie te dłuższe dojazdy do Rumi skłoniły Cię do takich przemyśleń -uważam,że jak ktoś chce się uczyć to wszędzie znajdzie wiedzę.
    P.S. myślałeś,że w szkołach średnich na gimnazjalistów czeka się w progu z chlebem i solą?
  • Wiedza TheAsd (gość) 2011-11-12 21:57:36

    Cóż.. Redakcja Echa Ziemi Puckiej chciała mieć odpowiedź co jest złego w szkołach powiatu puckiego, to się naprodukowałem.
    Może i racja, że jak ktoś chce się uczyć, to wszędzie znajdzie wiedzę, jednak nie ze wszystkimi przedmiotami tak jest. Taką matematykę, fizykę, polski, czy chemię trzeba mieć dobrze wytłumaczoną przez nauczyciela.
    Co do czekania z chlebem i solą - w każdej innej szkole na dniu otwartym ktoś od razu się nami zainteresował, nie musieliśmy czekać i zastanawiać się czy nas ktoś w ogóle oprowadzi. Niby z tym dniem otwartym to taka błahostka, jednak to był mój pierwszy dzień w tej szkole i bardzo zepsuło to moje tzw. pierwsze wrażenie. Muszę powiedzieć, że moja rumska szkoła spodobała mi się na dniu otwartym i do dzisiaj mi się podoba, więc w tym przypadku się nie pomyliłem, wybierając tę szkołę, bo nie znalazłbym jej nic do zarzucenia.
  • k. (gość) 2011-11-12 23:14:04

    No dobra, to może i ja się przyłącze.
    Kilka lat temu ukończyłam Puckie Liceum i wiem, ze nigdy więcej nie poszłabym do tej szkoły.Ta szkoła "jedzie" na opinii sprzed 10 lat, kiedy faktycznie wykładowcy akademiccy, mówili, ze po puckim LO młodzież jest świetnie przygotowana do studiowania. TE CZASY JUŻ MINĘŁY, WSZYSTKO SIĘ ZMIENIŁO.Co z tego, ze prawie wszyscy tu zdają maturę ?! Matura jest banalna i trudno jej nie zdać. Nauczyciele mocno średni, bez pasji, którym nie chce się nic ponad swój etat, brak psychologa, pedagogiem jest jeden z najgorszych nauczycieli w szkole, oferta zajęć pozalekcyjnych- beznadzieja, no sorry o czym my rozmawiamy. Na historii wszyscy jedzą drugie śniadanie i oglądaj Epokę Lodowcowa, na sprawdzianie nauczyciel czyta gazetę a wszyscy ściągają. Dyrektorem zostaje w-f-ista, który jest bardzo fajnym facetem ale nie mającym pojęcia o zarządzaniu szkołą. Pani od angielskiego wystarczy powiedzieć, coś o Rosji, żeby cala lekcje wspominała swoje stypendium w Moskwie. Pani od fizyki, która pyta wszystkich w ostatniej ławki-dla zasady bo "oni nigdy nie słuchają". Jakość nauczania- nie monitorowana w żaden sposób. Mogłabym wymieniać bez końca.Jednak najgorsze jest to, ze ta szkoła nie poszerza uczniom horyzontów.
  • k. (gość) 2011-11-12 23:14:36

    cd.
    Sa uczniowie, którzy w liceum co roku jeździli na ta sama wycieczkę do Czorsztyna. No sorry, ale wydaje mi się ze na świecie są ciekawsze rzeczy do zwiedzania niż jakaś wieś. (dla porównania, młodzież z gim. w Jastarni, miała w tym roku wycieczkę do Paryża) A pani od geografii, przez 3 lata Ci powtarza, ze jak nie będziesz jeździł po świecie nie będziesz dobrym geografem (a pani poza Europa nie była nigdzie:)) Poza tym chodzi tez o coś zupełnie innego, o pewna mentalność. Co robi uczeń z LO jak ma okienko ? Idzie na piwo do Neptuna albo Kalasia. A w Rumii, czy Trójmieście równie blisko ma do pubu (nie pijalni piwa) jak i do kina, teatru, kręgielni itp. No ale to nie jest oczywiście wina szkoły. W każdym razie, nikomu nie polecam tej szkoły i już.
  • marian (gość) 2011-11-12 23:16:12

    za naszeee!!!!!!!!!
  • marian (gość) 2011-11-12 23:16:59

    aaa napisał:

    to może idzicie do szkoły kujonów ks. Kaczkowskiego



    za nasze!!!!
  • Konkursy TheAsd (gość) 2011-11-13 23:48:23

    Ja może tylko dodam jeszcze, że słyszałem o sytuacji, jak UCZENNICA chodziła i prosiła nauczycieli, żeby zrobili jakiś konkurs. I chyba ostatecznie jej prośby i tak były daremne.
  • B. (gość) 2011-11-14 15:23:50

    uczniowie szkół z 3miasta na 100% chodzą w czasie okienek do kina , teatru czy muzeum. przecież to nie jest normalna młodzież która lubi wypić piwo . To przyszłość naszego narodu!!a uczniowie puckiego LO? o zgrozo!! przecież nie robimy nic poza piciem piwa ;] wgl sie nie uczymy i wgl nic się od nas nie wymaga.;]
  • ... xxx (gość) 2011-11-14 19:24:26

    SZKOŁY W POWIECIE PUCKIM !!!! Podkreślam wyraz SZKOŁY . Dlaczego więc Wasza uwaga skupiła się tylko i wyłącznie na LO.im Żeromskiego w Pucku ? Poza tym te wszystkie wypowiedzi są śmieszne , najzabawniejsza jest wiadomość o piciu piwa . W zupełności popieram powyższy post , nic prócz picia piwa nas nie interesuje . Nie jedno trójmiejskie LO jest dnem społecznym. Ciekawa jestem jakie byłyby opinie o tej szkole gdyby znajdowała się ona gdzieś w trójmieście ? hahaha ;p
  • Trójmiasto TheAsd (gość) 2011-11-14 23:04:49

    Zacznijmy od tego, że gdyby szkoła była w trójmieście, to by miała sporą konkurencję, więc jeśli miałaby zamiar istnieć, musiałaby się czymś odznaczyć, dyrekcji zależałoby na uczniach, przykładanoby się do wszystkiego.
  • k. (gość) 2011-11-14 23:30:25

    Drodzy ... xxx oraz B.

    Ja sama chodziłam do tej szkoły, wiec wiem czego w niej się wymaga a właściwie czego się nie wymaga. Ojej... czy ja napisałam, ze nie robicie nic poza piciem piwa? Jednak jak masz do wyboru piwo albo kino, to czasami wybierasz kino a jak masz wybór pomiędzy piwem a piwem to hm... Ja nie chce generalizować, ale pokazuje trend. Z reszta ilu z Was jedzie na okienku/wagarach np. do kina a ilu na piwo ? Sami sobie odpowiedzcie. Za kilka lat, gdy dowiecie się trochę więcej o życiu, pewnie przyznacie mi racje a teraz się dąsajcie, prawo młodości.
  • Kk (gość) 2011-11-15 11:09:29

    Skoro skonczylas ta szkole nie mozesz wypowiadac sie jak jest w niej teraz. Przeciez ludzie z zewnatrz wiedza najlepiej jak jest. Mamy wielu znajomych ze szkol z trojmiasta i zaden z nich nie wybiera teatru badz kina tylko na wagary idzie ze znajomymi na piwo. Ewenementem sa uczniowie idacy do teatru. Poza tym szkola zapewnia nam tego typu rozrywki. Polecam spektakl "rock`n`roll".
  • Szkoła Rodzic (gość) 2011-11-15 13:01:33

    Nie wiem jaki jest poziom nauczania czy atmosfera w poszczególnych szkołach na teranie powiatu puckiego, ale dobrej opinii na ich temat nie mam.I dlatego między innymi moje dzieci poszły do innych szkół.
    Jeżeli macie trochę oleju w głowie i pójście do szkoły np. z internatem nie wiąże się wyłącznie z uwolnieniem od rodziców to polecam szkoły w Trójmieście, jest przynajmniej duży wybór.Przy okazji poszerzania wiedzy na pewno nabędziecie cech potrzebnych do dalszego życia takich jak odpowiedzialność, samodzielność, samodyscyplina i pewność siebie itp.....To jest też bardzo ważne, a nie tylko poziom nauczania.Dodatkowy atut to nowe grono znajomych
    Moja córka skończyła szkołę w Gdańsku. Miałam wiele wątpliwości czy zgodzić się na jej naukę tak daleko od domu.Zaufałam jej i teraz absolutnie nie żałuję tej decyzji. Skończyła liceum, a teraz pracuje i studiuje z bardzo dobrymi wynikami.
    Wiem,że rodzicom ciężko jest zdecydować się na tak poważny krok jakim jest brak kontroli nad dzieckiem, ale w niektórych przypadkach warto zaufać jeżeli dobrze znamy swoje dziecko i wiemy czego można się po nim spodziewać.
    A co do teatrów i kin to była ich częstym bywalcem.
  • Szkoła Rodzic (gość) 2011-11-15 13:04:08

    P.S. Na piwo też zdarzało się jej chodzić.;)
  • S (gość) 2011-11-15 13:54:47

    Po pierwsze - wagary to wagary - ucieczka z lekcji, bez znaczenia czy na piwo, czy do kina, czy do teatru czy gdziekolwiek.
    Odnośnie Dni Otwartych - w gestii Twojego gimnazjum leży zorganizowanie wyjazdu na DO do wybranego LO, więc proszę nie winić organizacji puckiego ogólniaka. Po drugie - jeśli już zdecydujesz się samemu przyjechać (w czasie, kiedy miałeś lekcje w swojej placówce), należy się upewnić w jakich godzinach przyjmowane są osoby spoza grup o ile DO już się nie skończyły. Doskonale pamiętam DO w moim LO (Żerom.) i jestem przekonany, że wiem, którą z przybyłych osób jesteś.
    Jeśli chodzi o "wagary" i piwka. Oczywiście, nie chodzimy na piwo ani do Kalasia ani do Neptuna. Kupujemy Specjala w Społem i idziemy grupą do Muzeum Ziemi Puckiej, które mamy przez ulicę. Tak łączymy przyjemne z pożytecznym. A tak na poważnie, cholera mnie bierze, kiedy ktoś wypowiada się o ogóle. Sorry, ale jeśli już czujesz świerzbiącą potrzebę wylania swojego żalu i obrzucenia błotem wszystkich innych placówek z wyjątkiem swojej wymarzonej, to może uprzednio zapoznaj się z jej uczniami i oceniaj atmosferę na podstawie więcej niż jednego dnia.
  • S (gość) 2011-11-15 13:55:28

    cd.:
    Poziom w szkołach? Ludzie, czy Wy w ogóle wiecie czym jest "poziom"? Poziom nie zależy od nauczycieli, a od uczniów. Nawet idąc do najgorszej szkoły w województwie możesz zdać maturkę na 100%. Nauczyciel nie będzie Cię prowadził za rączkę i pokazywał z czego masz robić notatki, to Twój obowiązek. W każdej szkole każdy rocznik ma zróżnicowany poziom, są klasy lepsze i gorsze, niezależnie czy to human czy mat-fiz.
    Przypominam, że w tym roku puckie I LO miało szczególnie szeroki nabór, dzięki któremu otwarto nowy profil dla piątej klasy rocznika, nauczyciele są najczęściej dobierani adekwatnie do profilu a wiadomo, że w całej Polsce nauczyciele są i na plus i na minus. Czy Wy się spodziewacie, że w LO będzie uczył jakiś dr.hab.Jan Nowak? Nie za dużo życzeń jak na jeden raz?
  • S (gość) 2011-11-15 13:55:42

    cd.:
    Tak, jak tutaj zgnojono puckie I LO, tak ja mogę wyrazić się o Rumi czy 70% szkół w Trójmieście. Gdynia, Sopot czy Gdańsk - wielka konurbacja więc i szkół sporo. To nie jest wina Pucka, że nie ma w sąsiedztwie większych miast, które mogłyby stanowić swego rodzaju zaplecze ekonomiczno-gospodarczo-edukacyjne dla uczniów z okolicy. Pragnę zauważyć, że sporo uczniów przenosi się do naszej szkoły z wejherowkiego Batorego czy gdyńskich "elit" i nie ze względu na dojazd czy nieumiejętności.
    Zastanówcie się o czym piszecie, zanim już chcecie cokolwiek oceniać.
  • Dred (gość) 2011-11-15 15:06:24

    Długo myślałem, żeby coś napisać ; ) Uważam, ze szkoła jak szkoła...każda ma plusy i minusy. Jeśli ktoś liczy, ze nauczyciel bedzie go karcił fizycznie i przymuszał do nauki, to racja... Lo Puck mu nie przypasuje, to nie tutaj. U nas nauczyciel jest czlowiekiem jak i uczen. Szkola otwiera wiele drzwi. Kto z was w 3miescie zdobyl za darmo patent żeglarski ?? Silownia super wyposażoną 2x w tygodniu za free. A Pani Pruchniewksa ; o zwiedzila wiecej niz my tu wszyscy razem. Bicie piany nic wiecej. Osoba, ktora tak dzielnie walczy o zla opinie naszej szkoly, niestety bardzo zaniża poziom swoja osoba szkoły do której uczęszcza. Moja siostra chodzi do Gdyni oraz wiele znajomych do książąt i nie mów mi jak tam wyglada;d Juz nie wspomne, ze za pare groszy przy "okienku" mozemy po schodach do sauny zejsc ; ** xoxo
  • qsa qsa (gość) 2011-11-15 19:00:28

    Nikt nie pisze o Oksfordzie...
  • TheAsd (gość) 2011-11-15 19:23:43

    Do "S": Być może jesteś przekonany, którą z przybyłych osób jestem, i co, mam się z tego powodu bać? Mam chyba prawo do własnego zdania, a zanim wybrałem szkołę, pytałem kogo mogłem o opinię. Uwierz mi, że nie opierałem się na jednej czy dwóch osobach. I uwierz mi, że w żadnej innej szkole taka sytuacja się nie zdarzyła. A akurat moja szkoła miała zaproszenie, tylko nie została zebrana grupa zorganizowana, a nigdzie nie było napisane, że przyjmują tylko grupy zorganizowane.
    Co do tego, że sporo się przenosi osób z wejherowskich i trójmiejskich szkół. Wiem o tym. Ale uwierz mi, każda z takich osób, z którą rozmawiałem, zrobiła to z powodu dojazdu. Jednak różnica jak dojeżdża się kilka, czy kilkanaście kilometrów do Pucka, a kilkadziesiąt do takiej Gdyni. Ba, u mnie w szkole była dziewczyna, która przeniosła się do Pucka, bo nie dawała u nas rady. Podaj mi przykład konkretnej osoby, która przeniosła się dla wyższego poziomu, to wtedy może uwierzę.
    I jeszcze jedno. Nie zgodzę się, że w każdej szkole dasz radę się nauczyć dobrze do matury. Są przedmioty, które trzeba mieć odpowiednio wyjaśnione, czasami samodzielna nauka nie wystarczy.
    @Dred: Jakich masz znajomych w książętach? Ja tej szkoły nie zamieniłbym na żadną inną, nie mam jej nic do zarzucenia. Nie mówię, że szkoła nie ma wad, bo każda ma, ale patrząc ogółem to mi się podoba pod każdym względem.
    @qsa: Jednak tzw. "Oxford" to technikum i zawodówka, po których ogółem wymaga się mniej, niż po takim ogólniaku, dlatego główną uwagę przyciągnął ogólniak.
  • Objaśnienie TheAsd (gość) 2011-11-15 19:45:52

    I jeszcze taka uwaga, głównie do "S": Nie uważam, że jesteś gorszy, bo poszedłeś do tej szkoły. Sam mam kilku znajomych w tej szkole, niektórzy do niej poszli, bo chcieli, inni przez dojazd (niektórych rodziców przerażałby fakt dojeżdżania dziecka do szkoły do Trójmiasta), dlatego mówię, że nie mam na celu obrażenie kogokolwiek, kto chodzi do tej szkoły. Bardziej chodzi mi o zwrócenie uwagi władz na to, by bardziej przykładano się do szkół ponadgimnazjalnych, bo póki co to te tereny nastawione są głównie na turystykę, zapominając czasami przy tym o oświacie..


KOD

POLECAMY