Agroturystyka coraz bardziej popularna wśród szukających wypoczynku. Jak jest w powiecie puckim?

Magdalena Gębka-Scuffins
Magdalena Gębka-Scuffins
Agroturystyka, czyli rodzaj turystyki wiejskiej, znanej w Polsce od dawna jako wczasy pod gruszą, cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Choć turyści nie "walą drzwiami i oknami" to na brak zainteresowania agrogospodarstwa w powiecie puckim z reguły nie mogą narzekać. Dlaczego tak jest?

Od ponad roku zakazujące i nakazujące przepisy bezpośrednio związane z pandemią koronawirusa mają ogromny wpływ na wiele przedsiębiorstw: zarówno mikro, jak i makro.

Wiele małych i większych firm zostało zmuszonych do zamknięcia swoich drzwi na zawsze, inne "ledwo zipią" z nadzieją szybkiego powrotu do czasów sprzed pandemii, a jeszcze inne wykorzystały stworzone przez pandemię koronawirusa szanse do większego i szybszego rozwoju (zależnie od branży, produktu i pomysłu).

Zapytaliśmy w lokalnych dla powiatu puckiego gospodarstwach agroturystycznych, jak wygląda ich sytuacja: czy mają rezerwacje, czy może ostro zaciskają pasa w parze z konkurencją w postaci np. hoteli?

W Brudzewie właściciele trzech agroturystycznych domków zauważają większe zainteresowanie wypoczynkiem u nich. Choć zapytania napływają, a ceny starają się utrzymywać na tym samym poziomie, to o brak wolnych miejsc jeszcze się nie martwią. Podobne doświadczenia ma agrogospodarstwo w Połchowie.

- Ludzie chcieliby rezerwować, ale nie wiedzą co będzie - mówi właścicielka Agroturystyki Na Wzgórzu. - Myślę, że czekają na zmianę sytuacji pandemicznej oraz na to, co nam przepisy pozwolą, a czego nie.

Wśród wszelakich obostrzeń w zamierzeniach mających powstrzymanie rozprzestrzeniania się koronawirusa są takie, które co jakiś czas, na jakiś czas, zamykają obiekty rozrywki dla najzwyklejszych obywateli.

Nie popływamy w aquaparku, nie pójdziemy do kina, teatru czy muzeum, nie zjemy obiadu w restauracji, nie pojeździmy na nartach, o rozrywkach dla dzieci nie wspominając. To jak wypocząć?

Brakuje rozrywek i zajęć, a głównie nimi turyści kierują się przy wyborze odpowiedniego wypoczynku.

W agroturystycznym gospodarstwie w Zdradzie w zeszłym sezonie (2020) zabrakło wolnych miejsc, w tym sezonie (2021) może być podobnie. Tu również doświadczają coraz większego zainteresowania wśród turystów.

- Wydaje mi się, że ludzie wolą domki, niż hotele, bo czują się bezpieczniej i nie muszą dzielić się przestrzenią z innymi - mówi Anna Rott, właścicielka Stajni Bursztynowej. - Jest coraz większe zainteresowanie, możliwe, że to dlatego, że u nas są również zajęcia dla dzieci na świeżym powietrzu, a obecnie nie ma wiele alternatyw.

Paszporty szczepień w UE już w czerwcu?

Wideo

Dodaj ogłoszenie