MDP OSP Mrzezino uczy się w praktyce, a nie tylko w teorii - wszystko dzięki panelowi alarmowania, który stworzył dh Maciej Kolmetz |ZDJĘCIA

Magdalena Gębka-Scuffins
Magdalena Gębka-Scuffins
Dzieci i młodzież z Mrzezina, które należą do MDP OSP Mrzezino, teraz mają jeszcze ciekawsze zbiórki. Zamiast przyswajania samej wiedzy teoretycznej, łączą naukę z praktyką: wszystko dzięki złotej rączce - druhowi Maciejowi Kolmetzowi. To on wpadł na pomysł i zabrał się za stworzenie systemu szkoleniowego do wczesnego reagowania. Jak to wygląda w praktyce? Czego uczy się mrzezińska młodzież?

- Nasz system szkoleniowy do wczesnego reagowania zbudował druh Maciej Kolmetz, nasza złota rączka w OSP - mówi Anna Sokołowska, jedna z opiekunów w MDP OSP Mrzezino. - Własnoręcznie stworzył panel alarmowania do ćwiczenia korespondencji radiowej, który wykorzystujemy na zbiórkach.

Niewiele młodziaków z MDP może pochwalić się doświadczeniem i praktyką w reagowaniu na alarm, a już szczególnie tylko nieliczne drużyny mają taki panel szkoleniowy. Skąd więc pomysł na jego stworzenie?

MDP OSP Mrzezino zorganizowali piknik strażacki dla dzieci i...

- Zakaz organizacji spotkań, zawodów oraz przymusowa izolacja sprawiły, że nasze drużyny na blisko trzy miesiące zostały wyłączone z cotygodniowych szkoleń MDP - tłumaczy druh Maciej Kolmetz. - Opiekunowie postanowili wykorzystać ten trudny czas i oprócz szycia maseczek udało się stworzyć nowy plan działania.

Dzięki pomysłowi stworzenia stanowiska kierowania MDP, który udało się wdrożyć w życie, zbiórki małych druhów i druhen z Mrzezina mają być ciekawsze, bo będą oparte głównie na praktyce, a nie tylko na nie zawsze ciekawej teorii.

Skąd fundusze na wykonanie projektu druha Macieja Kolmetza?

- Panel alarmowania z wyświetlaczem, dzwonkiem i nagłośnieniem, tak, jak w zawodowej Państwowej Straży Pożarnej np. w Pucku, udało się wykonać we własnym zakresie, z prywatnych funduszy opiekunów - mówi Anna Sokołowska. - Dzięki rodzicom członków MDP pozyskaliśmy także trzy radiotelefony, które są nam bardzo pomocne w ćwiczeniach.

Jak działa taki system wczesnego reagowania?

Dyżurny punktu alarmowego przyjmuje zgłoszenia, dobiera i dysponuje odpowiednie jednostki, prowadzi korespondencję radiową z dowódcami zastępów pracujących w terenie. Jak to wygląda u MDP OSP Mrzezino?

- Podobną służbę pełnią nasi młodzi strażacy, bo stworzony przez nas panel sterowania przystosowany jest do pracy z czterema zastępami druhów - mówi Maciej Kolmetz. - Dyżurny obsługujący punkt alarmowy nie tylko monitoruje prognozę pogody i przygotowuje dokumentację, ale gdy otrzymuje (fikcyjne) zgłoszenie telefoniczne (lub mailowe) natychmiast, za pomocą odpowiedniej aplikacji w komputerze, włącza zdalnie panel sterowania.

Co się wtedy dzieje? Na wyświetlaczu pojawia się numer zadysponowanego zastępu. Jednocześnie przez bezprzewodowy głośnik młodzi strażacy słyszą podawaną przez dyżurnego informację o zdarzeniu, oraz dzwonek alarmowy.

- Wszystko odbywa się więc podobnie jak w zawodowej straży - mówi druh Maciej. - Dzięki punktowi alarmowemu jesteśmy w stanie ćwiczyć korespondencję radiową na naprawdę najwyższym poziomie.

Młodzi adepci pożarnictwa, którzy już za kilka lat będą ratować ludzkie życie i mienie, uczą się także odpowiedniego wypełniania dokumentacji zdarzeń, a co najważniejsze, na swoich cotygodniowych spotkaniach ciągle szlifują umiejętności, które nabyli w trakcie dotychczasowych szkoleń.

- Chcemy, aby nasi druhowie poczuli się jak zawodowi strażacy. Wspólne pomysły sprawiają, że zbiórki są naprawdę coraz ciekawsze (widać to po frekwencji i zaangażowaniu młodzieży) - tłumaczą opiekunowie MDP Mrzezino. - Tak realnie odwzorowane stanowisko kierowania jest prawdopodobnie jedyne w gminie Puck, a może i nawet w powiecie puckim.

Szczepienia w szkołach wciąż za mało popularne

Wideo

Dodaj ogłoszenie