MKS Władysławowo - Czarni Pruszcz Gdański 3:1 (1:0). Pełna kontrola wicelidera | WIDEO

Krzysztof Hoffmann

Wideo

MKS Władysławowo - Czarni Pruszcz Gdański 3:1 (1:0). Na sztucznej nawierzchni OPO Cetniewo podopieczni Sobiesława Przybylskiego czują się jak ryba w wodzie. To już ich drugie z rzędu zwycięstwo. Tym razem bez problemów pokonali przyjezdnych z Pruszcza Gdańskiego. Gospodarze mieli pełną kontrolę nad meczem od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty. Piłkarski Serwis Powiatu Puckiego.

MKS Władysławowo - Czarni Pruszcz Gdański 3:1 (1:0). Jesień sezonu 2016/2017 w okręgówce okazała się bardzo szczęśliwa dla graczy z gminy Władysławowo. Na kolejkę przed końcem rundy jest już jasne, że rok 2016 skończą na fotelu wicelidera. Wysoką dyspozycję potwierdzili na boisku w OPO Cetniewo, gdzie podejmowali graczy z Pruszcza Gdańskiego.

ZOBACZ TEŻ: MKS Władysławowo jest ekipą strzelającą najwięcej bramek w piątej lidze. A jak radzą sobie pozostałe ekipy z powiatu puckiego? | ZDJĘCIA, WIDEO

Trener Sobiesław Przybylski znów w linii obrony postawił na dobrze dysponowanego Przemysława Zielińskiego. Stworzył on parę stoperów z kapitanem - Michałem Dybałą, który wrócił do składu po absencji spowodowanej kartkami. Kolejny raz w tym sezonie zabrakło supersnajpera - Sylwestra Ilanza. Na szpicy zastąpił go Paweł Fopka. Na klasycznej "10" zagrał Błażej Bonk.

Cały mecz był pod dyktando gospodarzy. Piłkarze MKS Władysławowo opanowali środek pola. Iście mrówczą pracę wykonywał Marek Kwaśnik, który oprócz rozbijania akcji gości zajmował się też wyprowadzaniem ataków na połowę rywali. W pierwszej części zawodziła jedynie skuteczność. Tej zabrakło m.in. w 25 minucie, gdy po akcji Bonka i strzale Fopki futbolówka szczęśliwie dla Czarnych odbija się od nóg bramkarza. Moneta odwróciła się na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy. Tym razem napastnik MKS-u uderzył celnie w długi róg.

Po przerwie goście zaskoczyli. W 55 minucie Piotr Miotk musiał wyciągać piłkę z siatki. Gol na 1:1 wpadł po dużym zamieszaniu w polu karnym. Trener Przybylski postanawia wzmocnić siłę rażenia i za Damiana Talaśkę wprowadził do gry Michała Świerczyńskiego - i to znów okazało się być idealnym posunięciem. Michał odwdzięczył się golem na 2:1 już dziewięć minut po zameldowaniu się na boisku. Trafienie rozdrażniło Czarnych, którzy z większym animuszem zaatakowali bramkę MKS-u. Na szczęście tego dnia znakomicie dysponowany był golkiper gospodarzy.

W 89 minucie szczęście uśmiechnęło się do Marka Kwaśnika. Były gracz Startu Mrzezino przytomnie zachował się w sytuacji podbramkowej i ustalił wynik spotkania na 3:1.

MKS Władysławowo z 34 punktami na koncie piastuje fotel wicelidera pomorskiej okręgówki. Do prowadzącego Wikędu/GOSRiT Luzino traci cztery oczka. Ostatni mecz tej jesieni piłkarze z Władka rozegrają w niedzielę 20 listopada na wyjeździe z Orlętami Reda

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie