Powiat pucki i kuligi oraz ślizgawki na akwenach zimą 2021. Policja: nie brakuje kierowców, którzy jeżdżą po lodzie samochodami

Piotr Niemkiewicz
Piotr Niemkiewicz
David Mark, Pixabay
Powiat pucki: Zamarznięte akweny - zatoka, stawy, jeziora, przydrożne rowy i rzeki kuszą, by na nich pojeździć lub pospacerować. - Niestety, nie brakuje amatorów jeżdżenia na łyżwach po zamarzniętych akwenach oraz kierowców, którzy jeżdżą po lodzie samochodami. Finał takiej przejażdżki może być tragiczny - przestrzegają policjanci z Pucka.

Policjanci z Pucka przestrzegają kierowców przed praktykami wjeżdżania samochodami na zmarznięte zbiorniki wodne. To zbędne ryzyko i szafowanie życiem, nie zawsze tylko swoim.

- Kierowcy wjeżdżający autami na zamarznięte rzeki, jeziora czy też inne akweny muszą liczyć się z utratą zdrowia i życia, a w najlepszym przypadku utratą samochodu - mówi mł. asp. Łukasz Brzeziński, oficer prasowy KPP w Pucku. - Zanim wjedziesz na lód samochodem zadaj sobie pytanie „czy warto ryzykować” i „co może być konsekwencją takiego zachowania”.

Teoretycznie i praktycznie na lód możemy wjechać samochodem, bo wprost nie zabraniają tego przepisy. Funkcjonariusze KPP Puck mogą sięgnąć jednak po inne regulacje prawne.

Nie bądźmy obojętni na zagrożenia związane z wychłodzeniem o...

- Kierowca wjeżdżający na jezioro może być ukarany za to, że złamał zakaz wjazdu na plażę albo jechał przez las, park krajobrazowy czy rezerwat przyrody wbrew obowiązującemu zakazowi, o czym mówią przepisy Ustawy o ochronie przyrody - wyjaśnia rzecznik puckiej policji. - Żadna bowiem droga publiczna nie prowadzi bezpośrednio do samego jeziora.

Jeśli z nami samochodem na zamarzniętą taflę akwenu zabrały się też inne osoby, to i tę sposobność mogą wykorzystać policjanci. Tu w sukurs przychodzi im kodeks karny.

- Jeśli zatem kierowca swoją jazdą powoduje zagrożenie zdrowia lub życia innych osób może zostać ukarany karą więzienia do 5 lat - wylicza Łukasz Breziński.

Kłopoty na "lodowego kierowcę" mogą też czekać, gdy na lodzie są np. wędkarze lub spacerowicze.

- Ścigający się po lodzie kierowca może stwarzać niebezpieczeństwo dla pasażerów, ale także dla innych osób znajdujących się na lodzie, np. jeżdżących na łyżwach, czy wędkarzy - tlumaczy funkcjonariusz KPP Puck.

Co z kuligami, które podczas śnieżnej zimy w powicie puckim ochoczo organizowało sporo osób? Tu kodeks drogowy jasno wskazuje, że zabronione jest: m.in. „ciągnięcie za pojazdem osoby na nartach, sankach, wrotkach lub innym podobnym urządzeniu”.

- Oznacza to, że nie wolno organizować kuligów ciągniętych przez samochód na drogach publicznych, drogach oznaczonych znakami strefach ruchu oraz w strefach zamieszkania - informuje oficer prasowy KPP w Pucku. - Warto przy tym pamiętać, że także część dróg polnych ma status dróg publicznych.

Kierowca, który ciągnie samochodem kulig z sankami po drodze publicznej popełnia wykroczenia, za które grozi mandat w wysokości do 500 złotych i 6 punktów karnych.

Ze względu na bezpieczeństwo osób poruszających się po zamarzniętych akwenach policjanci apelują, aby takie przypadki zgłaszać na policję, dzwoniąc pod numer telefonu 112 lub 997.

- Taki telefon może zapobiec tragedii - podkreślają mundurowi z Pucka.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie