Protest rybaków we Władysławowie, Helu i innych polskich portach. Nie zgadzają się z niejasnym podziałem kwot połowowych. Będzie blokada?

Piotr Niemkiewicz
W środę ruszył rybacki strajk w portach Hel, Gdynia, Kołobrzeg, Władysławowo, Ustka. Poszło o malejącą gwałtownie ilość ryb, które w 202 roku mogą wyłowić armatorzy. Czy komercyjni rybacy zablokują porty w Gdyni i Gdańsku?

Grudniowy protest środowisk rybackich to ostra i bardzo widoczna forma dialogu z administracją rybacką, ale chyba jedyna - komentują rozeźleni rybacy. Wczoraj ich potężne komercyjne jednostki łowiące na Bałtyku (powyżej 25 metrów długości) miały zostać oflagowane. Nie wszędzie to wyszło ze względu na sztormową pogodę. Wściekłość na ministerialne decyzje jednak jest.
I to niemała.

Chodzi o ruchy związane z wielkością współczynników podziału kwot gatunków pelagicznych na rok 2020. Ich wysokość - czyli ilość ryb, które mogą złowić w ciągu roku rybacy, po uzyskaniu odpowiednich danych z Unii Europejskiej, ustala Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej i następnie dzieli między jednostki - pełnomorskie kutry (polska flota ma ok. 40 jednostek o długości powyżej 25 m.) i mniejsze jednostki (tych jest najwięcej).

Protesty rybaków we Władysławowie. Ok. 20 jednostek zablokow...

Wstępne rachunki na przyszły rok nie przypadły do gustu armatorom dużych kutrów.
- Oficjalnego rozporządzenia ministra jeszcze nie wydano, więc de facto konkretów nie mamy, ale dane przypisane do konkretnych jednostek wyciekły - mówi Ryszard Groenwald z Federacji Rybaków Polskich w Helu. - I wzbudziły nasz sprzeciw.

Potem okazało się, że dane miały być jeszcze dwukrotnie korygowane. Wg. danych rybaków zyskać mieli ich koledzy z mniejszych jednostek. Dużym, po cięciach, zostało niewiele.
- My szporty i śledzie łowimy na cele konsumpcyjne, dla przetwórni - tłumaczy Ryszard Groenwald. - To z tego są pieniądze.

Pelagiczne gatunki, które nie trafią do przetwórstwa, a są przerabiane na pasze dla zwierząt, dają rybakom zarobek mniejszy przynajmniej o połowę. Czym duzi morscy poławiacze nie są zainteresowani. Podobnie jak ewentualnymi rekompensatami finansowymi.
- Pieniądze dla rybaka są w morzu, nie biurkach urzędników - zżyma się helski armator i przetwórca rybny.

Niejasności w podziale przez ministerstwo kwot połowowych wzbudziły nieufność właścicieli największych jednostek. Stąd próby dialogu z morską administracją, a w konsekwencji zapowiadany protest.

Ryszard Groenwald:
My szporty i śledzie łowimy na cele konsumpcyjne, dla przetwórni. To z tego są pieniądze.

]

Ten w tej chwili ogranicza się do oflagowania jednostek, jednak może przybrać też znacznie ostrzejszą formę: blokady portów.
- Wyrażamy swój sprzeciw wobec działań Administracji naruszających nasze historyczne prawa połowowe na Morzu Bałtyckim - podkreślają w swoim wystąpieniu rybacy. - W sytuacji dalszego braku reakcji na przesłane w ramach konsultacji społecznych postulaty. Informujemy, że zrealizujemy wszelkie zgodne z przepisami prawa działania, zmierzające do obrony naszych interesów jako podmioty działające w sektorze gospodarki morskiej, włączając w to nawet ostateczną formę, czyli zorganizowany protest morski.

Swoją akcje protestacyjną wcześniej zapowiadali również armatorzy jednostek wędkarskich. Przeciwko takiej formie zaoponowała m.in. Rada Interesantów Portu Gdynia, która zwróciła uwagę, że taki krok:
- Spowoduje szkody finansowe dla budżetu państwa z wiązane z niepobranymi należnościami publicznoprawnymi w postaci podatków i ceł (...) - czytamy w komunikacie.

Jednak ich koledzy - armatorzy komercyjnych jednostek rybackich - prawdopodobnie nie posuną się aż do blokady wejść do portów.
- Mamy za sobą kilka morskich akcji protestacyjnych - przypomina Ryszard Groenwald. - Pojawialiśmy się na redach, w okolicach wejść, ale nigdy nie blokowaliśmy portów. To nie sztuka robić zadymę.

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ci co mieli głowe na karku dawno sprzedali swoje wędkarskie łajby. A Ci co czekali licząc na cudowne zarybienie Bałtyku teraz wołają o rekompensaty. Każdy wiedział jak będzie więc stanowcze nie dla dopłat dla tych zimanów. Wreszcie koniec cwaniactwa.

G
Gość

A ile wykazujecie zarobku? 12 osób 2 razy w miesiącu po 180 zł brutto?

b
benio
18 grudnia, 16:42, Rybak:

Dajcie spokój z tymi komercyjnymi i tak pływają tylko w niedzielę. Niech sprzedają te złomu i robią coś innego.

Chcesz kupić taki kuter bez możliwości zarobkowania ? Czy tylko gadanie głupot dobrze ci wychodzi

R
ReG
18 grudnia, 20:47, Rolnik:

Nie ma ryby a Ci by chcieli ciągle łowić.Czas się przekwalifikować a nie tylko dajcie nam kasę.

19 grudnia, 00:33, Gość:

Szanowny panie. Kutry 25m w 2017 roku zostały pozbawione indywidualnych kwot na dorsza. W 2019 pozbawione zostana dodatkowo o 100 ton ryby. Bo wola ministra jest ratowanie malych rybakow paszowych. Taki patadok Gróbarczyka.

19 grudnia, 0:47, Gość:

Nie miałem na myśli prawdziwych rybaków tylko tych cwaniaków od wędkowania, którzy robią najwięcej zamętu a tak na prawdę to już dawno powinni sprzedać swoje krypy. Jakim prawem im mają się należeć dotacje.

Załóżmy ze masz firmę budowlaną i w pewnym momencie decyzją rządu zakazują ci wykonywanie prac pomimo że masz zlecenia i wtedy tez byłbyś taki mądry? Wtedy też powiesz najlepiej sprzedać firmę ?

G
Gość

Zakazać połowu na paszę.

G
Gość
18 grudnia, 20:47, Rolnik:

Nie ma ryby a Ci by chcieli ciągle łowić.Czas się przekwalifikować a nie tylko dajcie nam kasę.

19 grudnia, 00:33, Gość:

Szanowny panie. Kutry 25m w 2017 roku zostały pozbawione indywidualnych kwot na dorsza. W 2019 pozbawione zostana dodatkowo o 100 ton ryby. Bo wola ministra jest ratowanie malych rybakow paszowych. Taki patadok Gróbarczyka.

Nie miałem na myśli prawdziwych rybaków tylko tych cwaniaków od wędkowania, którzy robią najwięcej zamętu a tak na prawdę to już dawno powinni sprzedać swoje krypy. Jakim prawem im mają się należeć dotacje.

G
Gość
18 grudnia, 20:47, Rolnik:

Nie ma ryby a Ci by chcieli ciągle łowić.Czas się przekwalifikować a nie tylko dajcie nam kasę.

Szanowny panie. Kutry 25m w 2017 roku zostały pozbawione indywidualnych kwot na dorsza. W 2019 pozbawione zostana dodatkowo o 100 ton ryby. Bo wola ministra jest ratowanie malych rybakow paszowych. Taki patadok Gróbarczyka.

G
Gość
18 grudnia, 16:36, Znowu patola:

Niech przedstawia dokumenty potwierdzające dochód za 3 lata wstecz. Za stanie przy nabrzeżu lub pływanie na czarno chcą dostac rekompensatę?

Takie zasady beda obowiazywaly w nastepnym programie rybackim po 21 roku. Ale pociesze pana kutrom 25 m od teho kasy nie przybedzie do nie maja dotacji za lezenie i nie łowienie. Kutry te musza pracowac a nie stac w portach i doic budzet panstwa z waszej kasy

G
Gość
18 grudnia, 21:05, Amber:

A ja zbieram bursztyn i ostatnio jest coraz mniej. Może mi ktoś to zrekompensować? Wszystko już wyzbierali i nie mam za co kupić sobie nowe auto.

Wedlug standardow z jakimi srodowisko rybakow sie dzisiaj boksuje. To musi pan poprosic jakiego kolego co siedzi przy korycie i on musi prywatnie kilka razy podrozowac do warszawy ze swoimi propozycjami. Minister zalatwi panu wiecej bursztynu bo zabierze panskim kolegą taka ilosc ze starczy panu na 10 aut. Wszystko w legalu i zpolitycznym blogoslawienstwem partii. Oto aktualne prawo ministra grobarczyka. Wstyd i hańba

R
Rybak z helu
18 grudnia, 16:36, Znowu patola:

Niech przedstawia dokumenty potwierdzające dochód za 3 lata wstecz. Za stanie przy nabrzeżu lub pływanie na czarno chcą dostac rekompensatę?

No kochani komentatorzy. Czytać ze zrozumieniem. Jednostki 25 metrow ktore są inicjatorem protestu nie otrzymywały żadnych rekompesat w przyxnanych 150 milionów z funduszu morskiego na tymczasowe, o ktorych probujecie tutaj mowic. Panowie 150 milionow od 2017 pompowano w sektory do 24 metrów. Tzw. Mali kutrowi dostswali rocznie po 500 000 zl na reke z unijnych pieniedzy. A teraz jak sie kasa skonczyla to wyciagaja po ukladach z ministrem łapy po kase a maja jeszcze gwarancje na dotacje na 2020.2021. Rybacy na kutrach o ktorych mowa to polawiacze sledzi i szproty na konsumpcje. Male kutry to flota paszowa. Tak w polsce paszują w 100 sqoich kwot kutry male te same ktore narzekaja na katastrofe dorsza. Zwirkszajac im kwoty zabiera sie tym samym segmentom kutrow ktore wam konsumentom dostarczaly szprote i sledzia. Ceny pójdą do góry puszek i w hlownej mierze stracimy wszyscy. Male kutry bedą niszczyły Bałtyk polawiajac pokarm na pasze, dostawaly odszkodawania za brak dorsza do ktorego sie przyczyniaja,w najlepszym przypadku bedą handlowaly kwotami. Taka mamy dobrą zmiane.

A
Amber

A ja zbieram bursztyn i ostatnio jest coraz mniej. Może mi ktoś to zrekompensować? Wszystko już wyzbierali i nie mam za co kupić sobie nowe auto.

R
Rolnik

Nie ma ryby a Ci by chcieli ciągle łowić.Czas się przekwalifikować a nie tylko dajcie nam kasę.

J
Jurek

Banda decydentów!! Stoja w portach a kase od Unii by chcieli!!!

R
Rybak

Dajcie spokój z tymi komercyjnymi i tak pływają tylko w niedzielę. Niech sprzedają te złomu i robią coś innego.

Z
Znowu patola

Niech przedstawia dokumenty potwierdzające dochód za 3 lata wstecz. Za stanie przy nabrzeżu lub pływanie na czarno chcą dostac rekompensatę?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3