Ptasia grypa w powiecie puckim. W piątek na wody Zatoki Puckiej wyruszyły łodzie, nad Pucyfikiem latał dron OSP Karwia | FOT, WIDEO

Piotr Niemkiewicz
Piotr Niemkiewicz
Strażacy z powiatu puckiego szukali martwych ptaków na Zatoce Puckiej. Wody akwenu patrolowali na łodzi druhowie z OSP Kosakowo, a nad taflą wody latał dron z OSP Karwia. To kolejny element walki z ptasią grypą w powiecie puckim.

Ptasia grypa powiecie puckim: OSP Karwia szuka martwych łabędzi

Zima w powiecie puckim zelżała, więc na Zatokę Pucką i nad nią mogli ruszyć strażacy z powiatu puckiego. Ich zadanie? Niewdzięczne, ale niezbędne: odnaleźć tyle martwych łabędzi ile się da. To część działań, które podejmowane są w ramach walki z ptasią grypą w powiecie puckim.

Gdy akwen był pokryty lodem, strażacy z powiatu puckiego zbierali martwe ptaki, które leżały przy brzegu lub niedaleko od niego. Ze względów bezpieczeństwa druhowie nie zapuszczali się dalej - by niespodziewanie nie wylądować w zimnej wodzie.

W marcowy piątek, choć spadł śnieg, było dość ciepło i przede wszystkim nie wiało, więc Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego w Pucku sięgnął m.in. po latający sprzęt. Dzięki niemu w kilka minut można było przejrzeć fragment Zatoki Puckiej m.in. od puckiego mola do Kaczego Winkla.

Powiat pucki: to nie ptasia grypa? Nasza Ziemia z Kosakowa m...

Stery drona dzierżyli strażacy z OSP Karwia, którzy przed południem oblatywali okolice Pucka. W tym samym czasie kilkanaście kilometrów dalej na wodę wypłynęły jednostki OSP Karwia.

- Strażacy będą w ten sposób patrolować akwen pod kątem występowania martwego dzikiego ptactwa, które mogłoby być zarażone zjadliwą grypą ptaków A/H5N8 - tłumaczą w Starostwie Powiatowym w Pucku.

Martwe ptaki znajdujące się na obszarze zatoki, dzięki sprzyjającej sytuacji pogodowej, mogą być skutecznie odławiane i kierowane do utylizacji w uprawnionych podmiotach pod nadzorem Powiatowego Lekarza Weterynarii. Jeżeli stan ciał pozwala na pobranie próbek - ciała są badane pod kątem nosicielstwa wirusa.

Ptasia grypa w powiecie puckim - jest czy nie?

W powiatowym inspektoracie nie mają wątpliwości: ptasią grypę w powiecie mamy. To nie tylko ten pierwszy potwierdzony przypadek z terenu między Szotlandem a Swarzewem, który był podstawą do ogłoszenia zagrożenia zakaźną chorobą. Bo mają być także kolejne.

A nawet on sam byłby wystarczający.

- Działamy na podstawie przepisów z 2018 roku, a te są precyzyjne - komentuje powiatowy lekarz weterynarii w Pucku.

Jak mówią w Pucku, systematycznie na zamarzniętym akwenie zbierane są kolejne próbki martwych łabędzi (z różnych miejsc) i wysyłane na badania do laboratorium weterynarii z instytutu z Puław.

- Ptasia grypa ma 100% skuteczność i wybija te zwierzęta skutecznie. Nie ma na nią leku czy szczepionki - przypomina Karol Miller ze Starostwa Powiatowego w Pucku. - Chory ptak nie ma szans na przeżycie. I choć ta grypa nie jest groźna dla ludzi, to możemy być jej nosicielami. Stąd nasz gorący apel do wszystkich, którzy teraz pojawią się przy Zatoce Puckiej: pod żadnym pozorem proszę nie ruszać leżącego na śniegu czy lodzie ptactwa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie