Pucczanin o pseudonimie Paulus Sagittarius twórcą miniatur gitar: wyjątkowych, niepowtarzalnych, ręcznie robionych | ZDJĘCIA

Magdalena Gębka-Scuffins
Magdalena Gębka-Scuffins
Udostępnij:
Pucczanin odkrył w sobie talent i pasję, a w połączeniu z wykształceniem i doświadczeniem, skrzętnie wykorzystuje je do spełniania marzeń i do pomagania. Wykonuje miniatury gitar w skali 1:4, przykłada uwagę do każdego, najdrobniejszego szczegółu. Jak wygląda proces tworzenia takiej miniatury? Czy jest wielu chętnych? Rozmowa z Paulusem Sagittariusem.

Paulus Sagittarius to pseudonim artystyczny Pawła Janusz. Mężczyzna urodził się w latach 70. w Pucku, tu się wychował i przeżył większość swojego dotychczasowego życia. Choć w 2017 r. wraz z żoną powziął decyzję o przeprowadzce za granicę w poszukiwaniu lepszej jakości życia, to jego rodzice, Elżbieta i Jan nadal mieszkają w Pucku. Tu ma też wielu przyjaciół.

Skąd wziął pomysł na tworzenie miniatur gitar? To przecież bardzo niszowa sfera zainteresowań. Okazuje się, że to marzenie zakorzeniło się w jego sercu już w dzieciństwie.

- Tato wieczorami nagrywał z radia "Wieczory Płytowe" na magnetofon szpulowy, m.in. klasykę rocka, ale nie tylko, gra również na gitarze akustycznej, którą mnie już wtedy zaraził i był moim pierwszym instruktorem gry na instrumencie - mówi Paweł Janusz. - Dorastając wsłuchany w śmietankę klasyków rocka tj. Pink Floyd, Deep Purple, Dire Straits, Marillion, Creedance Clearwater Revival itd. nie dało się w to nie wsiąknąć i tego nie pokochać. Dalej już szukałem sam i najbliższy sercu jest mi obecnie stary heavy metal.

Już wtedy, w dzieciństwie, pomyślał sobie, że gdy życie się ułoży w sprzyjający dla niego sposób, i gdy nabierze doświadczenia zawodowego, wykona dla siebie miniatury gitar, których wygląd i magia przeniosą go w zacny świat rocka i metalu.

- Jak każda pasja, związana jest ona z określonym budżetem. Spełnić marzenie udało się dopiero po wyjeździe z kraju, kiedy to cztery lata temu wyemigrowaliśmy z żoną do Glienicke w Niemczech - tłumaczy artysta z Pucka. - Warunki zaczęły sprzyjać i dawny pomysł powoli zaczął powracać do mej głowy. Z racji wyuczonego zawodu jako technik technologii drewna oraz wykonywanego zawodu montera konstrukcji stalowych, nie martwiłem się o zaplecze wiedzy teoretycznej jak i praktycznej w drewnie i metalu. No i z małą nutką obaw rozpocząłem pierwszy projekt.

Pełnowymiarowe instrumenty strunowe wykonane są z drewna, dlatego też pierwsze miniatury powstały właśnie z tego materiału.

- Reszta elementów na klucze, pickguardy, mostki, zaczepy strunowe, gałki potencjometrów, gniazda wtykowe, zaczepy paska to odpady, które znajduje w pracy: stal czarna, aluminium, mosiądz, miedź, plastik - wyjaśnia Paulus Sagittarius. - Po bardzo dobrym rezultacie prac pierwszych dwóch miniatur w skali 1:4 z drewna, postanowiłem wykonać cały korpus i gryf z metalu. Chcąc nadać większej magii kolejnej miniaturze, skusiły mnie walory obróbki mosiądzu i padło na niego. Po wypolerowaniu i zabezpieczeniu lakierem bezbarwnym stworzyłem coś wspaniałego. Pokusa okazała się tak wielka, że kolejna była ze stali nierdzewnej, która jest potwornie twardym materiałem.

Pucczanin o pseudonimie Paulus Sagittarius twórcą miniatur g...

Jak wygląda proces tworzenia takiej miniatury?

Krok pierwszy, to wybranie gitary. Osoba, która zamawia miniaturę (bądź sam twórca) wybiera konkretny model.

- Polegając na zdjęciach z sieci, drukuję na brystolu szablon w skali 1:4, wycinam go i odrysowuję na przygotowanych klejonych listwach. Następnie wycinam piłą włośnicą kształt korpusu i gryfu oraz do szlifuję do zamierzonego kształtu - opowiada Paulus. - Dorabiam wszystkie, drobne detale znajdujące się w oryginalnej gitarze i naklejam ja na przygotowany korpus i gryf.

Całość należy następnie polakierować. W miniaturach gitar sześciostrunowych zakłada struny z nitki bawełnianej, a w gitarach basowych - splotki kilku nitek. Do ostatnich kroków należy przykręcenie gotowej miniatury do szybciej wykonanego stojaka i odstawienie na około dwa dni, aby wszystko dokładnie wyschło.

Ile czasu zajmuje zrobienie jednej miniatury gitary?

- Zazwyczaj wykonuję to co najcięższe, czyli wycięcie korpusu i gryfu w weekend, z racji braku czasu w tygodniu - mówi artysta. - Resztę drobnych czynności jak: klejenie, malowanie wykonuję wieczorami. Gdy pracuję od poniedziałku do piątku, wykonanie jednej miniatury zajmuje około tygodnia.

Tworzenie czy kolekcjonowanie miniatur gitar nie należy do najpopularniejszych zainteresowań, jak np. kolekcjonowanie znaczków, czy monet; to raczej niszowe hobby.

- Jest wiele miniatur dostępnych w sieci, lecz często to odlewy. Nie są typowym "Hand Made" (dop. red. ręcznie robione). Każda cząstka miniatury, która wychodzi spod moich rąk jest wykonana w 100 % ręcznie i to jest wspaniałe - mówi Paulus Sagittarius. - Gdy robię dwa takie same projekty, to i tak każdy jest inny, przez swą niepowtarzalność. Nie znalazłem podobnej strony w internecie, a jak już jakaś się znajdzie, to większość detali jest wykonywana maszynowo.

Ile kosztuje taka miniatura gitary?

Artysta z Pucka dostaje wiele propozycji i zapytań o ich sprzedaż, ale nadal jest daleki od zarabiania na tym pieniędzy. Zazwyczaj proponuje inne rozwiązanie i gdy obie strony się zgodzą, wykonuje miniaturowy model wybranej gitary w zamian za wpłatę na cel charytatywny, często WOŚP.

W samym powiecie puckim jest już pięciu miłośników pracy Pawła Janusza, w których kolekcjach znajdują się miniatury: Fender Stratocaster, Rickenbacker 4001 CS, Walnut 1964, Music Man Stingray, Gibson Les Paul, Nationale Style "O", Rickenbacker 660.

Osób zainteresowanych pasją Paulusa Sagittariusa wciąż przybywa, a on stara się jak może, by wszystkie zamówienia wykonać. Na Facebooku powstała nawet prywatna grupa poświęcona tej tematyce GUITAR MINIATURES - HAND MADE - PAULUS SAGITTARIUS, która powoli się rozrasta.

Chcesz też podzielić się swoimi fotkami z powiatu puckiego z nami i naszymi Czytelnikami? Prześlij je nam na maila ([email protected]) lub wyślij w wiadomości prywatnej na naszym fanpejdżu - kliknij w baner poniżej i przejdź na naszego Facebooka:

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie