Utonięcie we Władysławowie: pomimo długiej akcji reanimacyjnej, nie udało się uratować 55-letniego mężczyzny | NADMORSKA KRONIKA POLICYJNA

Magdalena Gębka-Scuffins
Magdalena Gębka-Scuffins
Udostępnij:
Do tragedii doszło we Władysławowie. Służby ratunkowe zostały wezwane na plażę przy wejściu numer 5, gdzie wyciągnięto z wody nieprzytomnego mężczyznę. Pomimo usilnych prób przywrócenia funkcji życiowych mężczyzny - nie udało się. Na miejscu pracowali ratownicy WOPRu, medycy, policja i załoga LPR.

Wezwanie o ratunek dla 55-letniego turysty z województwa kujawsko-pomorskiego, wpłynęło do służb ratunkowych po godz. 15 w środę, 12 sierpnia 2020.

- Na miejsce zdarzenia wezwano śmigłowiec LPR - mówi kpt. Maciej Humanowski, oficer prasowy KP PSP w Pucku. - Jednostka OSP Władysławowo zabezpieczała miejsce lądowania śmigłowca.

Na plaży we Władysławowie walczono o życie mężczyzny.

Mężczyzna został zauważony w wodach Morza Bałtyckiego przez inne, kąpiące się osoby. Najpierw podpłynął do niego jeden mężczyzna, wzywając pomocy i jednocześnie próbując jej udzielić, później na ratunek przypłynęły kolejne osoby.

Po wyciągnięciu nieprzytomnego mężczyzny z wody, Ratownicy WOPRu przystąpili do natychmiastowej reanimacji. Później akcję przejęli ratownicy ze śmigłowca LPR.

Pomimo usilnej walki o życie mężczyzny, nie udało się go uratować.

- Niestety, nasza załoga z Koszalina wróciła do bazy bez pacjenta - mówi Justyna Sochacka, rzecznik prasowy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

wideo: Marlena Wicher

- Na miejscu policjanci oraz technik kryminalistyki prowadzą czynności pod nadzorem prokuratora celem ustalenia dokładnych okoliczności przebiegu tego zdarzenia - mówi st. sierż. Ewa Bresińska, oficer prasowy KPP w Pucku.

- Pamiętajmy o tym, że bezpieczna kąpiel, to kąpiel w miejscu do tego przeznaczonym, które jest odpowiednio oznakowane i w którym nad bezpieczeństwem czuwa ratownik, zwracajmy szczególną uwagę na dzieci i nie pozostawiajmy ich bez opieki - apelują mundurowi z KPP w Pucku. - Pod żadnym pozorem nie wchodźmy do wody pod wpływem alkoholu, gdyż alkohol zaburza ocenę własnych możliwości pływackich, osłabia organizm, a przede wszystkim dodaje odwagi, która zazwyczaj kończy się tragedią. Woda, nawet ta pozornie najspokojniejsza, może nagle stać się groźnym, niebezpiecznym żywiołem.

Byłeś świadkiem zdarzenia na terenie powiatu puckiego? Daj nam znać! Podziel się zdjęciami z nami i naszymi Czytelnikami. Prześlij je nam na maila ([email protected]) lub wyślij w wiadomości prywatnej na naszym fanpejdżu - kliknij w baner poniżej i przejdź na naszego Facebooka:

Tragedia w Helu: pomimo długiej akcji ratunkowej, nie udało ...

Wideo

Dodaj ogłoszenie