Wojtuś ze Swarzewa będzie operowany już 2 września dzięki życzliwości mieszkańców powiatu puckiego i internautów | ZDJĘCIA

Magdalena Gębka-Scuffins
Magdalena Gębka-Scuffins
Wojtuś to wesoły, rezolutny i bardzo mądry chłopczyk, który potrzebuje specjalistycznej operacji, by uzyskać pełną władzę i sprawność w kończynach.
Wojtuś to wesoły, rezolutny i bardzo mądry chłopczyk, który potrzebuje specjalistycznej operacji, by uzyskać pełną władzę i sprawność w kończynach. Magdalena Gębka-Scuffins
Rodzice Wojtusia Kasprzyka ze Swarzewa już oficjalnie mogą wszystkim podziękować za okazaną pomoc. W zaledwie 3 miesiące udało się dokonać cudu i zebrać prawie 400 tys. zł na specjalistyczną operację dla chłopca.

O Wojtusiu, 2,5 letnim chłopcu, usłyszeliśmy kilka miesięcy temu. Chłopczyk urodził się z wrodzoną chorobą - zespołem TAR:
- W Polsce na chwilę obecną są tylko 33 dzieci z tą samą chorobą - opowiada nam mama Wojtusia. - Było nam ciężko od samego początku, ponieważ szukaliśmy pomocy i porady u lekarzy, a oni sami nie wiedzieli nic o tej chorobie.

Rodzice Wojtka musieli na własną rękę szukać informacji o zespole TAR. Pomocne okazały się kontakty z innymi rodzicami dzieci zmagającymi się z tą samą chorobą. Dzięki nim państwo Kasprzykowie dowiedzieli się o możliwościach leczenia.

Wojtuś urodził się bez kości strzałkowych w rękach, przez co jego ramiona przednie są krótsze, nadgarstki nie mają pełnej władzy ruchowej oraz następują przykurcze kciuków. Oprócz tego chłopiec urodził się z dziurą w sercu i niską krzepliwością krwi. Przez to rodzice muszą być bardzo ostrożni z synem, bo każdy, nawet najdrobniejszy wypadek, uderzenie czy siniak może skutkować wewnętrznym wylewem krwi.

Pomocny powiat pucki

Mieszkańcy powiatu puckiego wraz z najróżniejszymi organizacjami pokazali siłę w jedności. Dzięki zbiórkom podczas imprez, festynów i innych wydarzeń udało się zebrać kwotę potrzebną na operację Wojtusia.

Już 2 września chłopczyk zostanie poddany operacji w Warszawie, której podejmuje się amerykański chirurg, który gwarantuje stuprocentową zdolność poruszania nogami i rękami u dziecka.

Rodzice Wojtka ze Swarzewa, państwo Kasprzyk, ze łzami w oczach dziękują wszystkim, którzy im pomogli. Od rehabilitanta Wojtusia, dzięki któremu chłopiec ma władzę w kciukach i po operacji będzie miał pełną władzę w rękach i nogach, poprzez organizatorów i zaangażowanych w tworzenie akcji pomocowych, po każdą osobę, która dołożyła swoją finansową cegiełkę, by pomóc w osiągnięciu celu, czyli operacji, która przywróci chłopcu szansę na normalne życie.

To nie koniec finansowej pomocy dla chłopca

Udało się zebrać niemałą kwotę, która pokryje koszty operacji. Niestety, oprócz niej, rodzice Wojtusia muszą pokryć koszty noclegów (od kilku tygodni wzwyż) w Warszawie, specjalistycznych opatrunków, rehabilitacji po operacji. Nie wiadomo jeszcze jak długo to potrwa i ile będzie kosztować.
Rodzice Wojtusia są ogromnie wdzięczni i nie śmieją prosić o więcej, bo kwota już zebrana przekroczyła ich najśmielsze oczekiwania. Jednak opatrunki, rehabilitacje i mieszkanie w Warszawie przez czas operacji i rekonwalescencji tez nie będą tanie.

Tajemnica Marchewki

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Powodzenia
Pewnie juz po operacji ,trzymaj sie dzielny maluchu i rodzice tez
G
Gość
Super ,powodzenia im życzę
Dodaj ogłoszenie