Da Capo al Fine: las Jodeł na 44. Międzynarodowym Harcerskim Festiwalu w Kielcach | ZDJĘCIA, WIDEO

Krzysiek Hoffmann
Da Capo al Fine Puck-Władysławowo
Da Capo al Fine Puck-Władysławowo Piotr Niemkiewicz
Pucko-władysławowski zespół Da Capo al Fine wraca opromieniony sukcesami. Las Jodeł - czyli głównych nagród - zdobytych na 44. Międzynarodowym Harcerskim Festiwalu Kultury Młodzieży Szkolnej. Są nagrody zespołowe, wychowawcze i laur dla Kingi Włodarkiewicz.

Pisząc Da Capo al Fine i kielecki Międzynarodowy Harcerski Festiwal Kultury Młodzieży Szkolnej trzeba postawić znak równości. Pucko-władysławowski artystyczny team prowadzony przez Katarzynę Bartoszewicz-Stromską, Magdalenę Gawin i Magdalenę Świątkiewicz przywiózł stamtąd aż cztery nagrody, w tym trzy indywidualne.

Po ogromnym sukcesie znad dachów Paryża, spektakularnej premierze Przygód Małej Belonki i kolejnym powrocie do przeszłości w puckim Wehikule Czasu przyszły Kielce. Dla Da Capo wyjazd do stolicy województwa świętokrzyskiego wiąże się z kolejnymi przygotowaniami, a kalendarz z gumy nie jest...
- Postanowiliśmy pozbierać to, do dotychczas udało nam się stworzyć. Krótko mówiąc, zaprosiliśmy wszystkich na „Przygodę na Broadway’u” - komentuje Magdalena Świątkiewicz, choreograf.

ZOBACZ TEŻ: Nad dachami Paryża - czyli Da Capo al Fine w Urzędzie Miasta Władysławowo | ZDJĘCIA, WIDEO

Opiekunki podkreślały, że stworzenie przekrojowej, piętnastominutowej wycieczki po największych spektaklach zza oceanu było wielkim wyzwaniem. Artyści podczas pokazu przebierali się pięciokrotnie i to w niecałe 15 sekund!
- Zaczynamy od West Side’u. Jest ulica, normalne ciuchy - opowiada Katarzyna Bartoszewicz-Stromska. - Nagle z kosza wyskakuje kot, do którego po chwili dołączają inne kociaki, w pełni przebrane. Normalnie kosmos!

Dziesięć dni wystarczyło, by znów podbić serce harcerskiej publiczności i zgarnąć Jodły - takie kieleckie Oscary. Dwie złote - w kategorii rewia i wychowawcza oraz indywidualnie jedną srebrną, dla Kingi Włodarkiewicz. Wokalistka z Pucka brawurowo wykonała utwór Barbry Streisand, „My man”.
- Dla mnie to wyróżnienie ma ogromne znaczenie i jestem z niego dumna - mówiła Dziennikowi Bałtyckiemu uzdolniona solistka. - Piosenka trudna, ale dałam sobie radę.

Dumy ze swojej gwiazdy nie ukrywały jej opiekunki. Katarzyna Bartoszewicz-Stromska relacjonowała, że cała 26-osobowa reprezentacja Da Capo kibicowała z perspektywy widowni.

wideo: Echo Ziemi Puckiej

Do wyróżnień należy dołożyć jeszcze nagrodę specjalną im. Zbigniewa Skrzeczki, pomysłodawcy festiwalu. Statuetka tancerki jest przechodnia i już drugi raz trafiła w ręce naszych przedstawicielek. To wielka duma dla założycielek Studia Sztuki z powiatu puckiego.

Choć kielecki festiwal zrzesza harcerskie zespoły, a Da Capo al Fine takim nie jest, to doceniono wartości, którymi kierują się młodzi tancerze. Przyjaźń, szacunek i pełna tolerancja to uniwersalne rzeczy, które scalają wielką pucko-władysławowską rodzinę.

Wakacje dla Da Capo potrwają kilkanaście dni. Później przygotowania do kolejnych spektakli. Wróci Paryż, a zimą zaskoczą nas zimowym programem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie