Zatoka Pucka pełna chorych ryb? Rybacy biją na alarm, a ministerstwo zleci kontrolę | ZDJĘCIA, WIDEO

Krzysztof Hoffmann, Piotr Niemkiewicz
W sieci trafiają owrzodzone sztuki i chude jak żyletka flądry. Naukowcy twierdzą, że to otarcia. Nasza Ziemia zawiozła złapane okazy do Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii. Wyniki badań nie są jednoznaczne, a rybacy skarżą się, że Zatoka Pucka już dawno nie była tak uboga w surowiec. Minister Gróbarczyk zleca kontrole urzędnikom MIR Gdynia.

wideo: Echo Ziemi Puckiej

Powroty z połowów dla większości ludzi morza z Półwyspu Helskiego w ostatnim czasie nie są zbyt szczęśliwe. - To, co ląduje w sieciach, woła o pomstę do nieba - Zenon Dettlaff, doświadczony rybak i właściciel kutra KUŹ 27, z niepokojem wyciągnął kolejną skrzynkę pełną chorych ryb. A w niej flądry, które odstraszały swoim wyglądem.

- Nie dość, że ryb w Zatoce Gdańskiej i Puckiej jest coraz mniej, to wyciągamy coś takiego - mówi rybak z Kuźnicy i pokazuje sztukę pełną zakrwawionych ran i wrzodów. - Brzydziłbym się podać to zwierzętom, a co dopiero zawieźć do sklepu. Ryby zdychają, foki zdychają, teraz ludzie będą umierać.

W tragicznej kondycji są głównie ryby denne. Rybacy z żaków wyciągali też ropiejące węgorze i cienkie jak kartka papieru turboty. Wcześniej podobne przypadki zdarzały się sporadycznie. Obecnie wyławia się kilkadziesiąt sztuk.

- W tym czasie tak chude flądry to skandal - alarmuje Zenon Dettlaff.

Zarażone sztuki trafiły w ręce przedstawicieli Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturowego Nasza Ziemia z Kosakowa. To im przekazano cztery flądry z krwawymi dziurami na korpusach, wychudzone i z podejrzanie wyglądającymi wybroczynami.

ZOBACZ TEŻ: Zatoka Pucka to raj dla miłośników belony | ZDJĘCIA, WIDEO

Materiał trafił bezpośrednio do odpowiedniej komórki Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Gdańsku, zajmującego się m.in. chorobami ryb. Pracownicy Zakładu Higieny Weterynaryjnej do analizy wzięli dwa najbardziej szokujące przypadki zakażonych fląder i poddali je badaniom anatomopatologicznym.

Na podstawie pierwszej analizy dowiedziono, że przywiezione ryby są w mizernym stanie. U 35-centymetrowej flądry ubytek skórny miał wielkość 5-złotowej monety. - Rzeczywiście, zmiany skórne perforujące do kości kręgosłupa są znaczne. Druga ryba miała także wrzodowe anomalia - tłumaczy dr Andrzej Stryszak, kierownik Pracowni Chorób Ryb. - Jednak nie odnotowaliśmy innych wewnętrznych obrażeń w żadnym z tych przypadków.

Zdjęcia poranionych fląder otrzymał także Morski Instytut Rybacki. Specjaliści oceniają, że owrzodzenia wyglądają na uszkodzenia mechaniczne i nie są oznaką epidemii. - Rany zasiedlają bakterie, które stale występują w środowisku naturalnym i nie atakują zdrowych, odpornych ryb, jednak w przypadku uszkodzenia powłok skórnych i osłabienia organizmu, podobnie jak przy infekcji u ludzi, uaktywniają się i rozwijają - tłumaczy Iwona Psuty, zastępca dyrektora ds. naukowych MIR - Państwowego Instytutu Badawczego w Gdyni.

Naukowcy jednak nie zaprzeczają twierdzeniu, że kłopot z rybą w Polsce jest. - Nam również rybacy zgłaszają problem niskiej kondycji storni, jednak to problem dotyczący większego obszaru: od Mierzei Wiślanej po Rozewie, czyli całej Zatoki Gdańskiej - relacjonuje Iwona Psuty. I dodaje, że powodów może być bardzo dużo - od wpływu Wisły do Zatoki Gdańskiej, rozwoju żeglugi, po zanieczyszczenia powietrza.

Ekolodzy Naszej Ziemi podejrzewają jednak, że źródło kłopotów tkwi gdzie indziej.

- Do wody od dłuższego czasu trafia nieokreślony ładunek z różnymi substancjami i pierwiastkami - mówi Marcin Buchna. - Nikogo nie oskarżamy, bo zbieramy dowody i zabiegamy o wyniki badań tego, co trafia do naszego akwenu. Patrzymy na to z niepokojem.

Nieoficjalnie mówi się o lokalnej katastrofie ekologicznej. Pogłoski o tym, by działo się coś złego, dementuje Urząd Morski w Gdyni.
- Nie mieliśmy żadnej informacji o awariach sprzętu czy wyjątkowych zrzutach. Wszystko odbywa się zgodnie z pozwoleniami - tłumaczy Leszek Czerwiński, kierownik Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Nasza Ziemia poprosiła o interwencję Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Minister Marek Gróbarczyk na spotkaniu z rybakami w Jastarni deklarował baczniejsze przyjrzenie się sprawie. Departament już zlecił przeprowadzenie badań. Obecnie w Instytucie brakuje odpowiednio wysokich środków finansowych na szczegółowe sprawdzenie stanu tego konkretnego akwenu.

- Dzięki osobistemu zaangażowaniu Ministra Gróbarczyka wyrażonemu m.in na spotkaniu z rybakami w Jastarni istnieje szansa na podjęcie badań rybackich dedykowanych Zatoce Puckiej, w ramach których powinno się realizować badania skumulowanego wpływu różnych źródeł zanieczyszczeń na ekosystem, w tym przede wszystkim na zasoby pokarmowe ryb demersalnych (dorsza i storni) - kończy wicedyrektor MIR Gdynia.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

https://trojmiasto.onet.pl/chore-ryby-w-zatoce-puckiej-eksperci-z-mir-pib-nie-ma-co-bic-na-alarm/9jwqplb

G
Gość

czytam ten artykuł 16.11.2019 no i co sytuacja choc troche ulegla poprawie????

o
orest

za tej niedobrej komuny to była katastrofa ekologiczna pewnie nie pamiętasz ton śniętych ryb na brzegach zatoki, wtedy skażenie było iperytem po manewrach Układu Warszawskiego, teraz pewnie wyczyścił sie jakiś statek i jest co jest!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3