Nowi mieszkańcy Fokarium w Helu to parka: Ryf i Rewa. Maluchy rosną jak na drożdżach | ZDJĘCIA, WIDEO

Krzysztof Hoffmann
Michał Bała/Arch. Stacji Morskiej IOUG Hel
Poznaliśmy imiona pierwszych fok, które w tym roku przyszły na świat w Stacji Morskiej im. profesora Krzysztofa Skóry IOUG Hel. Unda Marina urodziła synka, a Ewa ma kolejną córkę. Ryf jest nieufny i próbuje kąsać pracowników fokarium. Rewa jest spokojniejsza.

Pracownicy fokarium w Helu już mają garść pełnej wiedzy dotyczącej tegorocznych foczych noworodków. Opiekunowie monitorowali stan ciężarnych ssaków od samego początku. Gdy zbliżało się rozwiązanie ich czuwanie było jeszcze silniejsze.

Pierwszy z nich przyszedł na świat maluch Undy Mariny. Mama na foczą porodówkę udała się w Dzień Kobiet, ok. godz. 18. Początkowo miała silne skurcze, więc lada moment miało dojść do porodu. Aż tu nagle... samica usnęła. Szczenię urodziło się ponad 4 godziny później. Wszystko można było obserwować na kamerach monitoringu. Jak relacjonują pracownicy helskiej Stacji IOUG im. prof. Krzysztofa Skóry, młode od samego początku było ruchliwe i ciekawe świata. Po kilkunastu godzinach od porodu naukowcy dokonali szczegółowych badań. Nie było to łatwe zadanie. Syn Undy Mariny za żadne skarby nie chciał dać się nawet dotknąć.

ZOBACZ TEŻ: To pierwsze narodziny w helskim fokarium w 2018 roku | ZDJĘCIA, WIDEO

- Jest nieufny i nie darzy opiekunów zbytnią sympatią - wyjaśnia z uśmiechem Michał Bała ze Stacji Morskiej IOUG Hel. - Straszy szeroko otwierając pysk i próbuje kąsać przy każdej okazji.

Ostatecznie udało się go udobruchać. Malec w momencie badania ważył 15,6 kg i miał 111 cm długości. Ma też imię - Ryf.

- Od nazwy Ryfu Mew wąskiej piaszczystej mielizny, która znajduje się na obszarze Zatoki Puckiej. Miejsce to było w przeszłości (i obecnie też bywa) wykorzystywane przez foki jako legowisko - czytamy na stronie fokarium.

Poród Ewy, czyli drugiej ciężarnej foki w helskim stadzie był szybszy. A nie jest to norma w przypadku 20-letniego ssaka. Wcześniejsze ciąże Ewy wiązały się z komplikacjami. Tym razem było inaczej. Jej trzynaste z kolei młode w życiu to samiczka. Nadano jej imię Rewa, oczywiście od nadzatokowej miejscowości w gminie Kosakowo.

Imiona mieszkańców fokarium w Helu nie są przypadkowe. Co roku młode urodzone w Stacji Morskiej otrzymują imiona zaczynające się na kolejną literę alfabetu. 2018 to czas litery "R".

Zarówno Ryf jak i Rewa teraz błyskawicznie przybierają na masie. Obecnie samiec waży 23,4 kg, a jego koleżanka 23,1 kg. Skąd tak szybki wagowy skok?

- Teraz przed Undą, Ewą i ich potomstwem 3 tygodniowy czas opieki i karmienia niezwykle tłustym mlekiem, dzięki któremu młode mogą powiększać swą masę o nawet 3 kg dziennie - tłumaczą w Helu.


Dzień Dobry TVN. Z wizytą w helskim fokarium:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie